List otwarty

List otwarty

Postprzez Maria Sawczuk » 15 lip 2008, o 21:12

List otwarty
W ostatnim okresie w regionalnej gazecie i na stronie internetowej poruszana jest kwestia przedszkola w Chotomowie. Informacje jednak podawane są jednostronnie i wyjątkowo krzywdząco. Dlatego też pozwalam sobie na zajęcie stanowiska zwłaszcza wobec ostatniego artykułu – wywiadu z panią wójt w Dookoła Nas.
Żyjemy w państwie prawa, oznacza to, że we współżyciu społecznym, zwłaszcza w stosunkach wszelkiej władzy a obywatelem nie tyle ważna jest wola tej władzy co normy prawa. Nie może być tak, że jakakolwiek osoba sprawująca władzę uzyskując ją nawet z mandatu społecznego może sobie na wszystko pozwolić.
To co teraz jest czynione wobec przedszkola w Chotomowie jest klasycznym zaprzeczeniem idei państwa prawa i samorządności.
Od dłuższego czasu przysłowiową solą w oku kilku osób jest prowadzone przeze mnie przedszkole w Chotomowie. Przedszkole prywatne czyli prowadzone na moją osobistą odpowiedzialność i ryzyko. W razie niepowodzenia nikt nie pokryje strat tylko ja i moja rodzina. W przypadku przedszkola publicznego zrobi to gmina z podatków swoich wszystkich mieszkańców. To ja muszę być zaangażowana praktycznie całą dobę w funkcjonowanie tej placówki. Gmina zatrudni grono osób, odpowiedzialności osobistej nie będzie, a merytoryczna też jest wątpliwa.
Sprywatyzowanie przedszkoli nastąpiło w Gminie Jabłonna już w 1991 r. obniżyło to koszty gminy w sposób ogromny. Ja osobiście wcale nie byłam entuzjastką tego pomysłu. O wiele łatwiej jest być dyrektorem placówki publicznej o nieporównywalnie mniejszej odpowiedzialności. Ale byłam namawiana i zachęcana do podjęcia tego wyzwania. Wielokrotnie później stawiałam ten problem ówczesnym władzom, że może lepiej byłoby „upaństwowić” przedszkole, ale osobą która najbardziej oponowała wobec takich zamysłów była pani Olga Muniak wówczas sekretarz gminy, osoba merytorycznie odpowiedzialna za oświatę.
Nie z mojej inicjatywy sporządzona była ta 10-cio letnia umowa, o którą rozgorzał teraz bój, lecz pani Olga Muniak ją przygotowała, nadzorująca edukację gminną (można sprawdzić dokumenty z tego czasu). Czy nie pomyślała o terminach wypowiedzenia?
Może i pomyślała tylko, że w przypadku umów na czas oznaczony nie można stosować wypowiedzeń. W świetle licznych orzeczeń Sądu Najwyższego jest to oczywiste. Pragnę poinformować szanowną publiczność, iż wbrew temu co twierdzi p.Muniak nawet zapisanie terminów wypowiedzeń w przypadku umowy na czas oznaczony nie jest skuteczne prawnie. Wyrażanie żalu w wywiadzie, że nic takiego nie znalazło się w tej umowie jest fałszywe i obłudne. Bo nikt inny jak p.Muniak mogła to wpisać. A właściwie dywagacje na ten temat zmierzają do wprowadzania mieszkańców gminy w błąd. Innej alternatywy nie ma.
Umowy na czas oznaczony, można rozwiązać o ile nastąpiło rażące naruszenie jej postanowień. Wskazanie na fakt zamieszkiwania przeze mnie na terenie przedszkola jest niepoważne. Wszyscy, w tym p.Muniak to wiedzieli, nigdy nie zwracali uwagi, że może to tak poważnie skutkować na umowę. Skąd taka nagła rewolucyjna czujność?
Jestem przekonana, że szeroka publiczność nie ma wiedzy o kilku innych nieskutecznych działaniach wobec mnie podjętych przez p.Wójt. Na przykład pomysł rodem z dawnej epoki – „kochamy prywatną inicjatywę, a wyrazem naszej miłości jest domiar podatkowy.” Nagle okazało się, że przedszkole nie płaci podatków od nieruchomości. Skutek żaden. Decyzję uchyla Samorządowe Kolegium Odwoławcze bowiem na podstawie przepisów o systemie oświaty placówki tego typu są zwolnione od tego podatku. Ale p.Wójt zawsze powie – „ja bardzo chciałam, ale te niedobre Kolegium przeszkadza…” Może to za duże wymagania, ale wydaje mi się że od Wójta należy wymagać skuteczności, a nie tylko „dobrych” intencji.
Dalej, próba zabrania mi części placu zabaw z przeznaczeniem na ogólno dostępny. Rada podejmuje uchwałę w tym względzie. Wojewoda ją uchyla.
W rozmowie z p.Muniak „Dookoła Nas” stawia zasadnicze i słuszne pytania. Jeśli się wczytać w wywiad to brak w nim na nie odpowiedzi! Pierwsze z tych pytań „dlaczego?” Nie można uznać za konkretną odpowiedź „rodzice dzieci (…) zgłaszali się do mnie od dawna z prośbą o pomoc (…) w celu polepszenia funkcjonowania tej placówki.” Dalej „ta sytuacja dawno przestała być zdrowa.” Co konkretnie zarzuca się prowadzonej przeze mnie placówce do której uczęszcza 100 dzieci, ani w tym artykule ani w żadnym innym nie można znaleźć. Do prawdy zbliża się za to stwierdzenie „(…) rodzice nie posyłają i nie poślą dzieci do tego przedszkola <<dopóki pani Sawczuk będzie tam dyrektorem.>>” Chodzi o usunięcie mojej osoby, ale nadal nie wiadomo dlaczego. Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Mam więc pełne prawo przypuszczać, iż ktoś chce przejąć tę placówkę. Stworzenie placówki publicznej z góry wiadomo, że się nie uda o czym nieco dalej. Plan jest taki: umęczyć Sawczukową aż odpuści, publicznego przedszkola nie uda się stworzyć (oczywiście wyłącznie przez tą okropną dyrektor), a wtedy na białym koniu (raczej w białym mercedesie) pojawi się zbawca przedszkola i całej gminy.
Następne słuszne pytanie dlaczego tak późno? Najważniejsze zdanie „byłam przekonana, że uda mi się porozumieć z panią dyrektor Sawczuk” to całkowity fałsz. Oświadczam, że p.Wójt nie podjęła ze mną żadnego dialogu.
Kolejne pytanie jako że dotyczy przyszłości jest najciekawsze. Co dalej? Odpowiedź p.Wójt Muniak jest niezgodne ze stanem faktycznym: niezrozumiałe a obraźliwe sformułowanie, że „placówka ta funkcjonowała nie dla dobra ogółu”. Pani Wójt nie zna prawdy o funkcjonowaniu tego przedszkola. Opiniowanie na podstawie zasłyszanych wypowiedzi jednostek niezadowolonych, gdzie wszędzie w społeczności znajdują się takie osoby o każdym i o wszystkim różnie mówiące ale czy jest i gdzie jest prawda, czy temat przedszkola jest dobrze rozumiany. O dobrze funkcjonującej placówce świadczą zapisane i uczęszczające dzieci ( 100 dzieci ). Pracownicy mają dobrą opinię wśród rodziców co świadczy o dobrej organizacji pracy przedszkola. To dyrektor przyjmuje i nadzoruje ich pracę. Oświadczam, mam bardzo dobry personel pedagogiczny z wyższym wykształceniem i obsługowy, o ich i mojej dalszej egzystencji zawodowej nie może decydować p. Wójt gdyż nie jest naszym pracodawcą. Przez cały okres kariery zawodowej, w tym również zarządzaniu tą placówką nie było: zatruć, wypadków i innych sytuacji zagrażających zdrowiu, życiu i bezpieczeństwu moich podopiecznych.
Przedszkole jest placówką fundamentalną edukacji oświatowej.
Działania Pani Wójt nie sprzyjają spokojnej działalności przedszkola wręcz jej utrudniają i zakłócają spokój.
Pani Sawczuk nie musi kierować sprawy do sądu, ponieważ ma umowę, która kończy się za dwa lata. To p.Wójt może pójść do sądu jeśli wykorzysta właściwy tryb, w co należy wątpić. I oświadczam, iż niepubliczne przedszkole przy ulicy Żeligowskiego istnieje i w jego miejsce nie powstaje „pierwsze i jedyne na chwilę obecną przedszkole publiczne w gminie Jabłonna.” Przygotowanie nowej placówki oświatowej to nie jest otworzenie przysłowiowego warzywniaka. Jednak najważniejsza jest siedziba przedszkola, a ta nie jest w dyspozycji gminy lecz prywatnego przedszkola.
Bardzo istotne jest pytanie czy to się gminie opłaci? Oczywiście, że nie. Wyliczenia dotacji jaką gmina przekazuje mojej placówce są co prawda zaniżone w stosunku do tego co się z przepisów należy to nawet w przypadku ich prawidłowego wyliczenia będzie jednak znacznie tańsze niż w przypadku przedszkola publicznego. Wskażę tylko na jeden element – płace. Powszechnie wiadomo, że jest to jak w każdym zakładzie pracy niezależnie od branży i formy jego prowadzenia najpoważniejsza pozycja po stronie kosztów. W przypadku publicznego przedszkola pojawia się wymóg stosowania Karty Nauczyciela pełnej obciążeń socjalnych dla gminy. Wzrost zatrudnienia zagwarantowany. Kwestia czy trzykrotny czy czterokrotny. Jestem przekonana, że zadania jakie ja wykonuję osobiście będzie w tym systemie wykonywała znowu trzy lub czterokrotnie większa liczba osób. Względem finansowym dla gminy byłaby to operacja wyjątkowo kosztowna. Oczywiście bezpośrednio tego nie widać, bo odbywa się to ramach budżetu gminy, którego analizy przeciętny podatnik nie robi. Powstaje pytanie czy mieszkańcy rzeczywiście chcą dopłacać do przedszkola publicznego?
Należy postawić retoryczne pytanie, jeśli przedszkole publiczne jest tak korzystne finansowo dla gminy to rozumiem, że taką samą operację przeprowadzi się wkrótce w Jabłonnie?
Reasumując chcę wyjaśnić kilka kwestii związanych z przedszkolem.
1. Przedszkole, które prowadzę według nomenklatury prawnej stosowanej przez właściwe przepisy (szczególnie ustawę o systemie oświaty) jest przedszkolem niepublicznym czyli prywatnym.
2. Przedszkola niepubliczne otrzymują obligatoryjnie na mocy przepisów ustawy o systemie oświaty dotację od gminy (dotacja dla niepublicznych to tylko 75% kosztów utrzymania dziecka w przedszkolu publicznym). Nie jest to dobra wola Wójta, ale obowiązek prawny. Takie dotacje otrzymują wszystkie przedszkola w całej Polsce nie tylko w Gminie Jabłonna, każdy kto założy przedszkole niepubliczne otrzyma dotację.
3. Nieruchomość stanowiąca grunt i położony na nim budynek przedszkolny jest własnością gminy. Oddając w użyczenie tę nieruchomość Gmina przekazała wszelkie decyzje dotyczące zwykłego zarządu na moją rzecz. Jakakolwiek ingerencja ze strony gminy w tę sferę bez mojej zgody jest nielegalna.
4. Tak jak w każdym podobnym przypadku najmu lokalu np. mieszkalnego, właściciel ma obowiązek dokonywania remontów, a w przypadku wykonywania ich w nagłej potrzebie przez najemcę ma on roszczenie w stosunku do właściciela o pokrycie jego kosztów. Remontowanie przez gminę swojego majątku trwałego znowu nie jest dobrą wolą, ale obowiązkiem prawnym.
5. Wykonywanie przez niepubliczne przedszkole zadań oświatowych z zakresu wychowania przedszkolnego nie podlega kontroli Gminy i opiniowaniu.
6. Wójt, Rada, Radni, ja również w równym stopniu podlegamy prawu. Wybór na jakąkolwiek funkcję nie oznacza możliwości spełniania swojej woli w sposób niczym nie skrępowany.


Na zakończenie z przykrością muszę podkreślić, że działania p.Wójt do mojej osoby stanowi swoiste podziękowanie na 2 lata przed emeryturą, za moją kilkudziesięcioletnią pracę na stanowisku dyrektora przedszkola na ternie Gminy Jabłonna dla dobra dzieci i ich rodziców.
Z poważaniem
Maria Sawczuk
Maria Sawczuk
 

Postprzez szumski » 15 lip 2008, o 23:36

Szanowna Pani Dyrektor, w liście swoim zawarła Pani szereg sprzeczności, odnoszę się tylko i wyłącznie do nieruchomości. Nie będę się tu rozwodził ale powiem tylko tyle: w polskim ustawodawstwie nawet święte prawo własności jest święte tylko z nazwy a w praktyce ogranicza go szereg uregulowań od MPZP poprzez prawo geodezyjno kartograficzne, prawo budowlane, prawo o ochronie zabytków, prawo o ochronie środowiska, geologiczne i........ mógłbym tak do rana. Do egzekwowania wielu z zapisanych w ustawach "ograniczeń własności" zobowiązany jest samorząd czyli gmina.
Pani jako "Biorący w użyczenie" w § 8 i 10 umowy nakłada na siebie jeszcze dodatkowe obowiązki a potem twierdzi Pani:
3. Nieruchomość stanowiąca grunt i położony na nim budynek przedszkolny jest własnością gminy. Oddając w użyczenie tę nieruchomość Gmina przekazała wszelkie decyzje dotyczące zwykłego zarządu na moją rzecz. Jakakolwiek ingerencja ze strony gminy w tę sferę bez mojej zgody jest nielegalna.
4. Tak jak w każdym podobnym przypadku najmu lokalu np. mieszkalnego, właściciel ma obowiązek dokonywania remontów, a w przypadku wykonywania ich w nagłej potrzebie przez najemcę ma on roszczenie w stosunku do właściciela o pokrycie jego kosztów. Remontowanie przez gminę swojego majątku trwałego znowu nie jest dobrą wolą, ale obowiązkiem prawnym.
Nie uważa Pani, że coś jest nie halo, że jednak gmina ma coś do powiedzenia? Cytowany z Pani listu pkt. 3 nie wyklucza przypadkiem 4?

Ja oczywiście mogę współczuć Pani utrudnień jakie spotykają Panią na dwa lata przed emeryturą, ale współczucie moje jest z gruntu nieszczere, bo takie i o wiele dokuczliwsze rzeczy dla prowadzących działalność gospodarczą są codziennością.

Na razie szanse gminy na uruchomienie we wrześniu przedszkola publicznego w budynku, którym teraz administruje Pani oceniam na zerowe. Pozdr.
szumski
Kłusownik kołtuństwa
 
Posty: 4874
Dołączył(a): 29 sie 2006, o 06:21

Postprzez Aneta » 16 lip 2008, o 21:59

Pani Dyrektor,
Nie jestem pewna czy była Pani świadoma jakie skutki może wywołać Pani list.
U mnie odżyły przykre wspomnienia, bo w 2002 roku niestety posłałam starsze dziecko do Pani przedszkola. Młodsze dziecko chodzi do innego przedszkola i jestem bardzo zadowolona. Moje znajome miały bardzo podobne doświadczenia do moich.
Musi to być dla Pani przykre, ale wiele mam z radością czekało na taką decyzję gminy (nawet jeśli, tak jak Pani twierdzi, nie zostanie ona zrealizowana). Może w końcu warto zastanowić się nad sobą, niż śmieszyć stwierdzeniami, że wszyscy się uwzięli ,i że pani działalność jest solą w oku.
A Pani Wójt, choć nie ją popierałam w wyborach, dostaje ode mnie 10 punktów za ten ruch.
Aneta
Aneta
 
Posty: 74
Dołączył(a): 22 mar 2006, o 07:56

Postprzez F.K.Niepłacz » 17 lip 2008, o 15:55

Kilka lat temu ja też zapisałem swoje dziecko do przedszkola na Żeligowskiego. Miałem wtedy okazję zobaczyć jak ilość dzieci uczęszczających do przedszkola ewidentnie maleje z miesiąca na miesiąc. Po pewnym czasie i ja dołączyłem do grona rodziców zawiedzionych poziomem usług i zabrałem swoje dziecko do innego przedszkola.

Jednocześnie z odpowiedzi na pytania na www.jablonna.pl można było wywnioskować, że gmina przekazuje kasę dla przedszkola na podstawie oświadczenia p. dyrektor o ilości dzieci zapisanych. O ile dobrze rozumiem, nikt nie sprawdzał, czy te wszystkie dzieci zapisane we wrześniu nadal uczęszczają do przedszkola i płacą za nie. Czy nie było przypadkiem tak, że gmina przelewała kasę za dużo większą ilość dzieci, niż powinna?
F.K.Niepłacz
 
Posty: 168
Dołączył(a): 22 sie 2007, o 11:28

Postprzez kondor » 17 lip 2008, o 17:49

Dlaczego działania polegające na likwidacji przedszkola niepublicznego podejmowane są w okresie wakacyjnym, praktycznie podczas nieobecności zainteresowanych oraz okresu urlopów pracowników. Na to pytanie znam odpowiedź, wcale nie chodzi o powołanie przedszkola publicznego, bo takie każdą gminę kosztuje znacznie więcej. (dotacja dla niepublicznych to przecież to tylko 75 % kosztów utrzymania dziecka w przedszkolu publicznym) Chodzi tylko o zmianę prowadzącej to przedszkole na osobę która będzie układna i skora do "......." . A tego nie da się zrobić z obecną Panią Dyrektor Sawczuk.
Rodziców i pracowników traktuje się również niepoważnie, przepraszam, informacja w gazecie o zmianie pracodawcy. Pani wójt musi się jeszcze podszkolić bo kierować z takim podejściem to rowerkiem dziecięcym a nie oświatą przedszkolną. To tylko się pani wydaje że łatwo ale się pani myli (media ogólnopolskie już czekają na temat) Była pani sekretarzem gminy, wiedziała pani jaką umowę na czas określony na lat 10 bez zapisu o jej rozwiązaniu pani przygotowała, a teraz dwa lata przed jej upływem zakłóca pani spokój dzieci, rodziców pracowników, nie wspominam o Pani Sawczuk.
Pani wójt nie ma rzetelnej informacji funkcjonowaniu tego przedszkola. Wyrazem zainteresowania ofertą tego przedszkola są zapisane i chętnie chodzące do niego dzieci. (również oczekujące na wolne miejsca) Natomiast normą jest, iż w takiej społeczności zawsze będą jednostki niezadowolone. Droga wolna, przymusu przyprowadzania dziecka do przedszkola w Chotomowie nie ma. Żyjemy w wolnym kraju, mamy wolny wybór i jest konkurencja.
Dla spokoju naszych dzieci najmłodszych mieszkańców Chotomowa przedszkole prowadzone przez panią Sawczuk powinno funkcjonować jeszcze dwa lata do czasu trwania umowy. Pani wójt niech najpierw zapewni w planie budżetowym odpowiednie środki na jego funkcjonowanie, następnie zachowa procedurę powołania przedszkola publicznego. Zgodnie z prawem oświatowym rodziców także o likwidacji placówki oświatowej informuje się ale na podstawie prawomocnej uchwały na 6 miesięcy przed zakończeniem roku szkolnego. Tylko że pani wójt nie prowadzi działalności oświatowej polegającej na prowadzeniu przedszkola niepublicznego w Chotomowie, więc nie może tej działalności zakończyć. Zakończy ją zgodnie z prawem oraz zgodnie z upływem terminu zawartego w podpisanej umowie sama pani dyrektor Sawczuk. Ona też poważnie potraktuje wówczas swoich pracowników.
To co pani robi pani wójt jest niepoważne, niepotrzebne, niezgodne z prawem, Jak się dało pani Sawczuk budynek w administrowanie to umowy trzeba dochować, ponieważ umowa obowiązuje 10 lat. Próbując ją rozwiązać ośmieszacie się, a tworząc ten dokument dziesięć lat temu prawnika w Jabłonnie nie mieliście? czytać i myśleć nie potrafiliście? Trzeba było napisać 5 lat, rozwód byłby wcześniej. Przecież pani wójt i wówczas trzymała władzę. Znów znam odpowiedz Pani Sawczuk była wówczas też Pani bliską i zaprzyjaźnioną odpowiednią osobą. A teraz już nie jest i znów zmiana i inną zaprzyjaźnioną………Rewolucja, wstyd na całą Polskę.
Co z tego będą miały dzieci? bałagan, nerwy, złą atmosferę, dyrektorkę z ostatniej chwili chyba z "łapanki " (sory pani wójt już wie kto to będzie jedną prowadząca działalność oświatową zamieni na drugą) bo kto normalny w takiej atmosferze chciałby kierować przedszkolem, przede wszystkim odpowiadać za takie przedszkole. Cha,... cha.....Dorośli opamiętajcie się, prowadzenie przedszkola to nie zabawa w piaskownicy. Leczyć to trzeba nie panią dyrektor, pokłon głową do samej ziemi że jeszcze to wytrzymuje. Leczyć trzeba natychmiast panią wójt, która taki pasztet szykuje dzieciom 2 września 2008r. Rodzice to też są dobrzy ale do mieszania a nie do pracy. Do pracy jest zawsze tylko dyrektor. Łatwo na nim „jeździć” bo najczęściej jest sam. Co ma zrobić ta kobieta dwa lata przed emeryturą, dziwicie się ze walczy o to przedszkole. To co jej bliźni czynią jest po prostu niemoralne, nieludzkie. Ten bezmyślny manewr niezgodny z prawem sprawę pani Sawczuk nie załatwi 2 września 2008r., on tą sprawę otworzy.
Prowadzenie placówki oświatowej to nie jest działalność gospodarcza tylko działalność oświatowa, która wymaga przede wszystkim stosownej stabilizacji. Każde Przedszkole wspiera rodziców w wychowaniu ich dzieci, zatem życzę spokoju i stabilizacji Dzieciom i Rodzicom Przedszkola w Chotomowie. Najważniejsze ze kochają Was Dzieci. Życzę również spokojnego dobrego Roku Szkolnego 2008/09 oraz 2009/10 Dyrekcji oraz Personelowi Przedszkola w Chotomowie. Pozdrawiam Gość
kondor
 

Postprzez teneryfa » 17 lip 2008, o 18:22

Szanowna Pani Dyrektor,

Jestem bardzo niemile zaskoczona Pani wywodem – bo tak należy określić to co Pani , określiła jako List Otwarty. Jest to luźny monolog. Nie wyjaśnione są w nim tak naprawdę najważniejsze kwestie dotyczące nas rodziców i naszych dzieci. Dla mnie jako mamy 2 dzieci w wieku przedszkolnym doprawdy nie są ważne i istotne jakieś niewyjaśnione sprawy pomiędzy Panią a władzami gminy. Zupełnie nie interesuje mnie kwestia podatków, tym kto kiedyś i na jakich warunkach podpisał Panią umowę itp. Proszę mi wybaczyć ale Panią nie interesuje moja działalność gospodarcza i moje rozrachunki.

Ja mam kilka pytań, które mnie osobiście jako osobę prowadząca własną działalność gospodarczą oraz podatnika płacącego podatki a z nich finansowane są pośrednio takie inwestycje,
1. jak to jest możliwe że DOSTAŁA Pani od władz gminy nieodpłatnie i zobowiązań z Pani strony tak piękny budynek w tak cudownym miejscu.
2. jak rozumiem użytkuje Pani ten budynek od 8 lat – więc jakie remonty Pani tam poczyniła a jakie remonty gmina? Przecież coś się niszczy coś trzeba unowocześniać ?
3. czy to nie jest tak że Pani czerpie z tego zyski a gmina ma koszty ?
4. skąd takie moje przypuszczenie, a mianowicie jeśli w przedszkolu jest 100 dzieci to otrzymuje ono dotację w wysokość około 38 tys miesięcznie. Rodzice płaca około 400 zł za dziecko +/- bo są tam również dzieci chodzące na pół dnia . Zakładam ze jest 70 % takich a 30 % takich czyli 28 tys + 4,5 tys. Tak więc miesięczny dochód placówki to około 70 000 zł. A koszty to opłaty rachunkowe – licznikowe, koszty ogrzewanie, szambo itd. Oraz pensje personelu i wyżywienie dzieci. NIE MA PANI KOSZTÓW UTRZYMANIA – REMONTÓW budynku – bo jak sama Pani pisze to koszt gminy.
5. proszę mi wybaczyć ale nie bardzo rozumiem a kilka razy czytałam Pani list czy przedszkole jest prywatne czy publiczne ?? Czy nie publiczne ?? Kto ponosi koszty z kto zyski?

Czytałam tez posty innych osób na forum. Chyba nie wszyscy byli tak bardzo zadowoleni z działalności tej placówki. Dzieci moich sąsiadów (choć najstarsze próbowali prze pół roku prowadzić do Pani przedszkola ) są obecnie zawożone do Jabłonny. Takich dzieci jest mnóstwo w Chotomowie.

Jest Pani dumna z tego ze przedszkole liczy około 100 dzieci ale analogiczne przedszkole w Jabłonnie już w tym momencie ma około 300 zgłoszeń na kolejny rok. Czy to nie daje do myślenia.

A teraz kilka innych bardzo ważnych dla mnie jako rodzica kwestii
1. czemu nie ma na terenie przedszkola – choć jak Pani twierdzi teren należy do gminy PLACU ZABAW . Takie z fajnymi nowoczesnymi zabawkami. Takiego do którego teraz mogłabym iść z dziećmi ???
2. czemu przedszkole w okresie wakacji jest nie czynne ???
3. czemu w przedszkolu nigdy nie działałam Rada Rodziców – tak naprawdę to chyba nikt nie wie jakie są oczekiwania nas rodziców wobec tej placówki
4. czemu np. nasze dzieci nie mają żadnych wycieczek, czemu nie ma np. Zielonego Przedszkola – to naprawdę teraz standard w życiu przedszkolnym

Proszę mi wybaczyć ale według mnie zwykłego szarego rodzica, to niestety Przedszkole na ul Żeligowskiego zatrzymało się w rozwoju już dawno. A naprawdę wiele rzeczy poszło poważnie do przodu.
Z tego co rozumiem nikt nie zabrał Pani pozwolenie do prowadzenie takiej działalność gdzie indziej. Może warto zobaczyć jakie zasady Panują na wolnym rynku i jak to jest prowadzić działalność nie dostając nic za darmo. Ma PAni jeszcze dwa lata do zasłużonej i wypracowanej emerytury.

Teraz jako rodzic mam do Pani prośbę. Proszę pozwolić aby NASZE DZIECI 1 WRZESNIA mogły przyjść do normalnego przedszkola, wyremontowanego i przygotowanego na ich przybycie. Do przedszkola z placem zabaw, uśmiechniętym personelem, ładnymi salami i zabaweczkami. Aby była tam taka atmosfera na którą zasługują. Proszę zaprzestać już tego cyrku. Proszę się sądzić, odwoływać ale naprawdę nie kosztem dzieci. Naprawdę TERAZ NIE WIM gdzie moje dzieci będą mogły udać się na rozpoczęcie roku przedszkolnego.

Mama dzieci z Chotomowa a nie z Krakowa
teneryfa
 

Postprzez szumski » 17 lip 2008, o 19:45

A po stylu pisania i pewnych gagach w treści (moja słodka tajemnica) Januszek już wie. I poskarży P. Wójt na Kondora. Bo Januszek jest skarżypyta. Aha. Pozdr.
szumski
Kłusownik kołtuństwa
 
Posty: 4874
Dołączył(a): 29 sie 2006, o 06:21

Postprzez kondor » 17 lip 2008, o 19:53

Metody walki o przedszkolny biznes w Chotomowie………..
Czytając wypowiedzi dotyczące Niepublicznego Przedszkola w Chotomowie, mam wrażenie, iż dyskutują nie zainteresowani a więc rodzice dzieci przedszkolnych uczęszczających do tej placówki, a wyłącznie członkowie „klubu niezadowolonych z dalekiej przeszłości”. To dziwne bo jeżeli nie odpowiada mi krzyczący w kościele ksiądz to idę do innego kościoła. Mam zawsze wybór. Z przedszkolem jest podobnie. Zwłaszcza w Chotomowie „oazie” przedszkoli niepublicznych. Jeszcze bardziej dziwna wydaje się zajadłość mściwość ale ciągle tych samych piszących o problemie przedszkola. Może to konkurencja pragnącą przejąć przedszkolny interes przy ul. Żeligowskiego. Zawsze można podstawić kogoś do opluwania. A za kasę to i ksiądz się modli. Prasa też nie pogardzi brukaniem „ nauczycielki” , kto ją obroni przecież im bardziej perfidnie kłamliwie się opisze tym lepsza kasa. (ja już od kilku lat dawno sprzedajnej prasy brukowej nie kupuje)
Myślę iż w dobie wyżu demograficznego oraz zwiększonej liczbie dzieci w wieku przedszkolnym, konkurencja młodsza wiekowo od Pani Sawczak jest po prostu na tyle niecierpliwa iż poczyniła falstart w bezwzględnej walce o kolejne niepubliczne przedszkole w Chotomowie. Rzeczywiście lokal w użyczeniu od gminy bez przetargu to gadka nie byle jaka. No i następna chce wsiąść, dlatego bezwzględna nagonka w prasie oraz Internecie raptem „tylko na prowadzącą przedszkole panią dyrektor” przedszkole jest „cacy” tylko pani dyrektor „be” Nieładnie - jak jest problem w przedszkolu - to kulturalny i normalny rodzic idzie i rozmawia z dyrektorem, na miejscu wspólnie z rodzicami na spotkaniu w swoim gronie rozwiązuje problemy. Można też napisać do dyrektora wskazując obszary pracy placówki które należałoby udoskonalić, aby dzieciom w przedszkolu było lepiej. Rodzice i dzieci oraz personel przedszkola to rodzinna wspólnota. Nauczycielom powierzają rodzice swój największy skarb dziecko, nauczyciel przedszkola przez 8-10 godzin przebywa z dzieckiem. Często wie o funkcjonowaniu malucha w grupie przedszkolnej oraz wie o postępach w jego rozwoju więcej niż rodzic. Jak można w prasie w Internecie wypisywać paszkwile na osobę która prowadzi odpowiada za życie bezpieczeństwo 100 dzieci tak obraźliwe słowa. Dobrzy rodzice takich słów w Internecie na pewno nie umieścili. Oni zajmują się swoimi dziećmi, im poświęcają czas i nie mają kiedy wypisywać głupot na forum. Najbardziej roszczeniowi rodzice są tacy którzy sami są nie w porządku wobec swoich dzieci, tacy wysokie wymagania mają wobec innych, siebie z tego obowiązku zwalniają.
Na szczęście jest 99 % dobrych wspaniałych rodziców dzieci przedszkolnych, którzy wspierają przedszkola i zatrudnionych w nich nauczycieli w trudnej jakże odpowiedzialnej pracy. Nauczycielka musi poradzić sobie z grupą 25 maluchów w każdym przedszkolu ma do doraźnej pomocy woźną a często mamy wobec jednego dziecka są bezradne, Bo wychowanie dzieci to sztuka, powołanie i miłość do małego człowieka. Za wszystkie dzieci oraz zatrudniony personel odpowiada jednoosobowo DYREKTOR.
Ubolewam jak można dosłownie „ tak gnoić ciężko pracującego 40 lat pedagoga”. Wielokrotnie występująca na forum internauta, pisze pani dyrektor krzyczy, chodzi zdenerwowana, a zapytała pani „ Pani dyrektor może trzeba pani pomóc, w czym mogłabym pani pomóc” Trzeba być świętą aby zadowolić 100 mam 100 Tatusiów, babcie, ciocie……. A krzyczy bo wymaga- dobra stara szkoła wychowania przedszkolnego. Jeszcze za lat klika zatęsknimy do takich pedagogów. Bo w przedszkolu w takiej atmosferze za takie pieniądze nikt już niebawem pracować nie zechce. Już w przedszkolach publicznych i niepublicznych kończą się zasoby dobrych nauczycieli, młodzi aktualnie studiujący za takie pieniądze do oświaty nie przyjdą. Pozdrawiam Kondor z Krakowa.
kondor
 

Postprzez szumski » 17 lip 2008, o 20:20

szumski
Kłusownik kołtuństwa
 
Posty: 4874
Dołączył(a): 29 sie 2006, o 06:21

Postprzez teneryfa » 17 lip 2008, o 20:36

Cóż za teorie spiskowe Pan tworzy. Ludzie opamiętajcie się.

Jestem mamą dzieci przedszkolnych. Nie mam ani uprawnień ani ochoty na prowadzenie przedszkola, nie mam nic wspólnego z konkurencją.


kondor napisał/a:
]Dobrzy rodzice takich słów w Internecie na pewno nie umieścili. Oni zajmują się swoimi dziećmi, im poświęcają czas i nie mają kiedy wypisywać głupot na forum. Najbardziej roszczeniowi rodzice są tacy którzy sami są nie w porządku wobec swoich dzieci, tacy wysokie wymagania mają wobec innych, siebie z tego obowiązku zwalniają


Chore domysły i obrażające mnie insynuację. Zupełnie nie rozumiem jak można powiedzieć że rodzice dzieci nie mają czasu pisać nic w Internecie i zajmować się niczym innym jak wychowywaniem własnych pociech. To chamskie i ordynarne. Nie wiem jak Pan wychowuje swoje dzieci ale ja sobie nie mam nic do zarzucenie.

Przedszkole nie funkcjonuje tak jak powinno i wie o tym wiele osób już od dawna. Nie jest to tajemnicą w chotomowskiej społeczności.

Ale nie każdy z rodziców - choć może Panu akurat ciężko w to uwierzyć dysponuje samochodem i odpowiednimi środkami pieniężnymi aby swoje dzieci wozić do innych miejscowości gdyż w Chotomowie nie można stworzyć odpowiedniej placówki.

Jakim trzeb być człowiekiem aby napisać coś takiego. Nie jest to placówka PRYWATNA więc nie do końca jest to wolny wybór Pani Sawczuk.

Na szczęcie są jeszcze mądrzy i inteligentni ludzie w Radzie Gminy, Pani Wójt - której nie znam osobiście i naprawdę nigdy nie zamieniłam z nią ani słowa - aby dbać o dobro zwykłych szarych mieszkańców Chotomowa.

Życzę miłego życia w Krakowie a nasze życie proszę zostawić Nam, Naszej Gminie i Radzie .
teneryfa
 

Następna strona

Powrót do Przedszkole



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 2 gości

cron