Nowelizacja Prawa Budowlanego

Nowelizacja Prawa Budowlanego

Postprzez szumski » 18 sty 2007, o 07:37

Do wszystkich, którzy mają zamiar rozpocząć budowę domu.

Ministerstwo Aumilera złożyło projekt nowelizacji Ustawy prawo budowlane. Projekt zakłada uproszczenie procedur i pozwoli na ominięcie dowolnej interpretacji przez moich ulubieńców w urzędach lokalnych. Zakłada się że na terenach przewidzianych pod budownictwo jednorodzinne wystarczy zgłoszenie a moje kochane pracusie muszą w ciągu 14stu dni ustosunkować się a że nie łatwo im to przyjdzie (degradacja z pozycji - car, boh i wajennoj naczalnik) mogą zażądać dodatkowych wyjaśnień żeby np. uzasadnić potrzebę istnienia etatu.

Do końca tygodnia postaram się uzyskać wiarygodną informację w MOIIB (nie mylić z pocztą) - tam płacę składki.

Z utęsknieniem czekam na podanie przez Krzysia wysokości zakładu w wiadomej sprawie. Pozdr.
szumski
Kłusownik kołtuństwa
 
Posty: 4874
Dołączył(a): 29 sie 2006, o 06:21

Postprzez PiVi » 18 sty 2007, o 14:17

Buduj bez pozwolenia
Marek Wielgo
2007-01-17, ostatnia aktualizacja 2007-01-17 20:52

Rewolucja w przepisach budowlanych. Żeby postawić własny dom, nie trzeba będzie czekać miesiącami na zgodę urzędników - zapowiada Ministerstwo Budownictwa.


O tym, że szykują się rewolucyjne zmiany w przepisach, pisaliśmy przed miesiącem. Obecnie znamy już więcej szczegółów, bo resort ogłosił właśnie na swojej stronie internetowej założenia do projektu nowego prawa budowlanego. "Uprzejmie zapraszam do szerokiego udziału w tej konsultacji" - zachęca minister budownictwa Andrzej Aumiller.

Potwierdziło się m.in. to, że na budowę domu jednorodzinnego niepotrzebne będzie pozwolenie! Wystarczyłoby samo zgłoszenie do starostwa powiatowego z dołączonym projektem domu. Urzędnicy w starostwie mieliby jedynie sprawdzić, czy projekt spełnia wymogi planu zagospodarowania, np. dotyczące linii zabudowy i gabarytów budynku. Zachowane musiałyby być także odległości od działek sąsiadów. Brak reakcji urzędników przez miesiąc oznaczałby zgodę na rozpoczęcie budowy.

"To bardzo dobry pomysł. Wreszcie skończy się to wszechwładne łapówkarstwo" - skomentował jeden z naszych czytelników na forum Gazeta.pl. "Jedyna korzyść to mniej łażenia po urzędach i czekania na decyzje" - napisał inny. Odezwał się także czytelnik z Kanady: "Propozycje ministerstwa nie są wcale nowe. U nas procedura uzyskania zgody na budowę domu jednorodzinnego jest prosta. Wystarczy mieć projekt, który spełnia wymagania określone dla dzielnicy, w której działka jest zlokalizowana, i to wszystko. Projekt złożony w urzędzie miejskim podlega zatwierdzeniu automatycznie, jeśli jego realizacja nie zawiera odstępstw od obowiązujących norm".

I właśnie o to chodzi autorom założeń. - Radykalnie zmniejszymy zakres ingerencji administracji - deklaruje wiceminister budownictwa Elżbieta Janiszewska-Kuropatwa. - Popieramy ten kierunek myślenia. Państwo powinno interweniować tylko wtedy, gdy ktoś łamie przepisy - chwali szef Prezydium Konferencji Inwestorów Ryszard Kowalski.

Najpewniej każdy, kto buduje dom, potwierdzi, że najwięcej mitręgi wymaga uzyskanie decyzji o warunkach zabudowy. Nasz czytelnik z Warszawy "walczył" o nią przeszło siedem miesięcy! Dzieje się tak dlatego, że w mało której gminie są uchwalone plany zagospodarowania przestrzennego, które mówią, co i gdzie można zbudować. Ale nawet jeśli taki plan jest, to i tak trzeba uzyskać pozwolenie na budowę. Czeka się na nie zwykle miesiąc.

Czy jeśli w gminie nie będzie planu zagospodarowania przestrzennego, to decyzja o warunkach zabudowy, a potem pozwolenie na budowę domu jednorodzinnego, nadal będzie wymagane? Okazuje się, że nie, bo resort proponuje rozwiązanie awaryjne, tzw. normatyw urbanistyczny dla terenów nieobjętych planami. Ale szczegółów na razie brak. Tę kwestię ma określić przygotowywana równocześnie nowa ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.

Minister Janiszewska-Kuropatwa zapewnia jednak, że planów będzie szybko przybywać. W dodatku resort zaproponuje ich uproszczoną formę, zwaną przepisami urbanistyczno-architektonicznymi (gminy miałyby je uchwalać na terenach zabudowanych). Określą one m.in. dopuszczalną wysokość budynków, geometrię dachu i udział powierzchni zabudowanej w stosunku do powierzchni działki.

Żeby zapobiec nielegalnym przeróbkom, budowy miałaby być kontrolowane (prawdopodobnie na koszt inwestora). Z naszych informacji wynika, że resort rozważa dwie takie kontrole. Pierwsza, już po zamknięciu stanu zerowego, czyli wylaniu fundamentów. Chodzi o to, by od razu było wiadomo, czy budynek został prawidłowo posadowiony. Ta sprawa (zachowanie odpowiednich odległości) jest najczęstszą przyczyną sporów sąsiedzkich.

Dodajmy, że sąsiedzi byliby jedynie informowani o planowanej inwestycji. Zaskarżać nie mieliby czego, więc przed samowolą inwestora mogliby się bronić w sądzie (nie blokowałoby to budowy, chyba że sąd nakazałby wstrzymanie robót) lub donosząc do nadzoru budowlanego. Wykryte przez inspektorów odstępstwa od projektu (np. okno w miejscu, w którym nie ma prawa go być) będą - podobnie jak i dziś - karane grzywną (może ona wynieść nawet kilka tysięcy złotych).

Ale uwaga! Obowiązywać miałaby zasada "żółtej kartki" - za pierwszym razem inwestor musiałby doprowadzić budynek do stanu zgodnego z projektem bez konsekwencji w postaci zatrzymania budowy i grzywny.

Druga kontrola odbyłaby się po zakończeniu budowy. Janiszewska-Kuropatwa nie wyklucza jednak, że w przypadku prostych domów takie kontrole nie zawsze będą potrzebne.

Takie kontrole wykonywały licencjonowane prywatne firmy. Resort proponuje, by w okresie przejściowym (trzech lat) prawo miałoby umożliwiać inwestorowi zlecanie tego typu zadania dowolnym fachowcom ze stosownymi uprawnieniami bądź nadzorowi budowlanemu. Uwaga! Kontroler będzie się musiał ubezpieczyć od odpowiedzialności cywilnej (jak dom będzie spartaczony, zapłaci odszkodowanie).

Ministerstwo proponuje też, aby w razie śmierci inwestora lub sprzedaży rozpoczętej budowy, ten kto ją przejmie, jedynie informował o tym fakcie starostwo. Obecne prawo wymaga decyzji przepisania pozwolenia na budowę, co w tym pierwszym przypadku wymaga przeprowadzenia postępowania spadkowego.

Kiedy te pomysły wejdą w życie? Projekt ma trafić do Sejmu w czerwcu. Ustawa zacznie więc obowiązywać nie wcześniej niż w 2008 r.



Źródło: Obrazek
TAKIE SA MOJE ZASADY!
Jesli sie Wam nie podobaja mam tez inne...
Obrazek
Avatar użytkownika
PiVi
Site Admin
 
Posty: 497
Dołączył(a): 15 wrz 2006, o 10:17
Lokalizacja: Dąbrowa Chotomowska

Postprzez szumski » 18 sty 2007, o 15:10

"Kontroler będzie się musiał ubezpieczyć od odpowiedzialności cywilnej (jak dom będzie spartaczony, zapłaci odszkodowanie)."

Oświadczam z całą odpowiedzialnością, że normalny biały inżynier nie ma prawa wykonywać zawodu jeżeli nie jest członkiem izby zawodowej i nie ma opłaconych składek na: 1) krajową izbę 2) regionalną izbę 3) OC.

W zamian za tu otrzymuje: raz w miesiącu broszurę ze zdjęciami jak demokratycznie wybrane władze izby radzą na sesjach wyjazdowych (Gołębiewski jest za cienki żeby mógł coś godnego zaoferować). Żona inżyniera otrzymuje 10 000 plnów gdy inżyniera trafi szlag w miejscu wykonywania obowiązków i 20 000 jak będzie łaskaw się utopić - obowiązek odnalezienia truchła inżyniera spoczywa na żonie inaczej nici z plnów.

Oczywiści nasze prawo jest logicznie skonstruowane i obowiązku nie nakłada na "osoby" zatrudnione w organach nadzoru budowlanego bo i po co, oni w żaden sposób za swoje decyzje nie odpowiadają. Pozdr.
szumski
Kłusownik kołtuństwa
 
Posty: 4874
Dołączył(a): 29 sie 2006, o 06:21

Postprzez Krzysztof J » 18 sty 2007, o 21:48

Kaziu, tylko sprecyzuj o co sie zakladamy, to zaproponuje jakas fajna bulgocaca stawke

bo jestem pewien, ze nie dla kazdej dzialki w 30 dni zalatwisz pozwolenie

:P
Krzysztof J
 
Posty: 537
Dołączył(a): 17 wrz 2006, o 20:45
Lokalizacja: Dąbrowa Chotomowska

Postprzez szumski » 18 sty 2007, o 22:01

Krzysiu ja mówiłem o decyzji i jest śmieszny zapisik, że organ administracji...............bla bla może być ukarany 500zł za każdy dzień zwłoki i ja ngdy nie miałem okazji tego wykorzystać - siła intelektu widocznie.

Teraz już na prawdę nic więcej bo:
1) Mariusz jak watykański notabl wyślizgał się z odpowiedzi o drodze na Małkinię
2) Z wiedzy którą tu publikuję da się nie źle żyć a Ty Chłopie bystry jesteś i zaczniesz robić mi konkurencję. Pozdr.
szumski
Kłusownik kołtuństwa
 
Posty: 4874
Dołączył(a): 29 sie 2006, o 06:21

Postprzez Krzysztof J » 18 sty 2007, o 22:19

che che

pamietam jak raz moi kochani sasiedzi odwolali sie od decyzji gminy do SKO

SKO jako organ w zasadzie sadowniczy totalnie olalo sobie cale KPA i inne ustawy, i rozpatrywalo sprawe bodaj ze 4 miesiace, a potem uniewaznilo swoja pierwsza, idiotyczna zreszta, decyzje i wydalo po kolejnych miesiacach zupelnie przeciwna, potem sie to oparlo o WSA, sasiedzi wycofali protest w dzien rozprawy jak sie dowiedzieli, ze musza wplacic jakas kase, a cala zabawa trwala w sumie chyba trzy lata

juz widze jak sie przestrasza ze zaplaca 500 zlotych za dzien zwloki ...

no ale moze 4. Res Publica tak na nich wplynie :what:
Krzysztof J
 
Posty: 537
Dołączył(a): 17 wrz 2006, o 20:45
Lokalizacja: Dąbrowa Chotomowska

Postprzez szumski » 18 sty 2007, o 22:23

Krzysiu ale w jakiej sprawie odwoływali się do Szkolnej Kasy Oszczędności ? Bo nie kumam. Pozdr.
szumski
Kłusownik kołtuństwa
 
Posty: 4874
Dołączył(a): 29 sie 2006, o 06:21

Postprzez szumski » 18 sty 2007, o 23:23

"a cala zabawa trwala w sumie chyba trzy lata"

to pryszcz, ja pewnemu Czerwonemu Kapturkowi obiecałem, że postępowanie administracyjne w naszym pokoleniu się nie skończy (trzy latka pęknie w lipcu a do WSA jeszcze daleko)

Ale napisz o co się sąsiedzi odwoływali (ja już wiem, jeżeli nic nie pomechlałeś z tą kaucją w WSA) a jeszcze raz zupełnie charytatywnie omówię na paragrafach. Pozdr.
szumski
Kłusownik kołtuństwa
 
Posty: 4874
Dołączył(a): 29 sie 2006, o 06:21

Postprzez Krzysztof J » 20 sty 2007, o 20:13

SKO = samorzadowe kolegium odwolawcze, przeciez wiesz kaziu, nie swiruj

odwolali sie zupelnie bez sensu, na zasadzie "a mnie sie to kurde nie podoba", w dodatku po ustawowym terminie i nie pod ten adres co trzeba

ale urzedowi urzednicy w gminie byli tak nadgorliwi, ze nieterminowy i nie-na-temat protest wyslali na Senatorska, a tam sie mielilo i mielilo
z SKO najpierw dostalem decyzje-kuriozum, w ktorej dwie strony uzasadnienia udowadnialy ze protest jest bez sensu, i nie na temat, i ze decyzja jest OK, a na jej koncu napisali ze w zwiazku z tym decyzje gminy uchylaja

jak napisalem im odwolanie od tej decyzji, udowadniajac ze jest bez sensu (chociaz nie ma takiego trybu) - to po paru miesiacach przyslali druga decyzje, tym razem uzasadnienie zgadzalo sie z sentencja, i napisali w wyjasnieniu ze za pierwszym razem urzednik sie pomylil i napisal nie ten tekst co powinien, bo byl przemeczony

i to wszystko sie dzialo oczywiscie poza jakimikolwiek terminami KPA, i wbrew opisanym warunkom odwolan (terminy, miejsce skladania pisma, itp.)

dlatego jak ktos mi mowi ze urzednicy zgodnie z ustawami musza cos zrobic w jakims okreslonym terminie i w jakims okreslonym trybie, to mnie smiech ogarnia
Krzysztof J
 
Posty: 537
Dołączył(a): 17 wrz 2006, o 20:45
Lokalizacja: Dąbrowa Chotomowska

Postprzez szumski » 20 sty 2007, o 20:30

Widocznie lubisz mieć zajady. Może kiedyś się spotkamy to Ci pokażę pismo WINB z Lublina gdzie mnie przepraszają motywując kilkudniowe opóźnienie chorobą prowadzącego postępowanie i obiecują poprawę, postępowanie trwa i będzie trwało do następnego pokolenia bo to ja skarżę ale terminy są zachowywane. Nigdzie w Polsce nie musiałem być przepraszany a już pisałem że z tego żyję i to mój chleb powszedni.

WSA może zażądać kaucji do 12% wartości zaskarżanej inwestycji, aby ew. wynagrodzić straty spowodowane przestojem zaskarżonemu. I bardzo dobrze bo unika się skarżenia typu : Kogut pieje a powinien szczekać i obsrywać ścieżki.

Oczywiście do SKO mogła być zaskarżona tylko decyzja o warunkach zabudowy, decyzja o pozwoleniu na budowę to oddzielna bajka.
Pozdr.
szumski
Kłusownik kołtuństwa
 
Posty: 4874
Dołączył(a): 29 sie 2006, o 06:21


Powrót do Aktualności



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron