Kubalski - sprawdzona uczciwość i kompetencje

12 listopada to termin wyborów samorządowych,tego dnia wybierzemy 15 radnych i wójta gminy.

Debata dotyczy wyborów i kandydatów z punktu widzenia ich przydatności do pełnienia przyszłej funkcji (czyli ich predyspozycji, osiągnięć i wpadek jakie mieli).

Kubalski - sprawdzona uczciwość i kompetencje

Postprzez poltusk » 23 lis 2006, o 18:48

Na tych większych ołtarzykach pojawiło się hasło "sprawdzona uczciwość i kompetencje" w odniesieniu do miłościwie nam panującego. Chyba warto się do tego odnieść? Oprócz tego co w innych tematach się pojawiło warto spojrzeć na oświadczenia majątkowe aby sprawdzić tę uczciwość. Dociekliwi z tego forum mogliby przeanalizować te dokumenciki i rozwiać parę wątpliwości:
1. GPK w posagu wniósł 63.058 PLN (pominę jakąś tam walutę) i papiery wartościowe na 22.000 PLN. Facet nigdy nie pracował, a stypendium doktoranckie starczało na waciki.
2.W pewnym momencie (2004 r.) pojawiło się 1/50 udziału w działce o powierzchni 3.700 m2. Daje to 74 m2 gleby. Dość niestandardowe. Tak na oko (co chłop w szpitalu umarł) chyba chodzi o działkę tatusia przy Modlińskiej dwieście coś tam, w której taki skromny udział uzyskał kochany synek. Dlaczego tak mało? Fakt, tatuś do wyrywnych nie należy, ale na mój niuch biega o ominięcie podaku od spadków i darowizn. Podatek ten w całości jest dochodem gminy. Jeśli ta hipoteza mogłaby się potwierdzić to nieładnie... Oj, nieładnie, nieładnie.
3.W tym samym roku i w tym samym miejscu jest mowa o roszczeniu o poniesione nakłady w wysokości 130.000 zł. Tajemnicą poliszynela jest, że miłościwie nam panujący buduje dom na ojcowiźnie (stąd też domniemanie z pkt 2) i te roszczenie dotyczy nakładów poniesionych na chałupkę. W powierzchni zabudowy odgaduję, że domek ma 74 m2.
4.W roku następnym (2005) roszczenie to wzrasta do 200.000 zł. Czyli w roku tym wydał na budowę 70.000 zł. Kredytu jak kaźdy przeciętny Kowalski nie brał (przynajmniej nie ma w oświadczeniu). Inna tajemnica poliszynela - żona nie pracuje. Rodzi. A pensja (brutto po kosztach uzyskania przychodu) to niewiele ponad 90.000 zł. Chyba głoduje choć nie wygląda.
To na razie tyle.
poltusk
 

Postprzez piotrbe » 23 lis 2006, o 22:41

człowieku!

tak sie przygladam tym wyborczym wywodom i zastanawia mnie skad tyle nienawisci i energii na tego typu teksty...?

mam rozumiec ze co... ze masz jakies dowody na nieuczciowsc obecnego wojta?


:?:
piotrbe
 
Posty: 9
Dołączył(a): 7 sie 2006, o 19:24
Lokalizacja: stąd

Postprzez ania » 23 lis 2006, o 23:47

piotrbe
czy masz jakieś "ale" do kobiet ,które rodzą dzieci i siedzą w domu
czy ty jesteś z inkubatora a reszta jest ci obca
męska szowinistyczna ............
ania
 

Postprzez piotrbe » 24 lis 2006, o 08:57

nie wiem co jest zlego w tym ze zona nie pracuje...

albo ze rodzi?

:?

moze ty mi wytlumaczysz! 8)
piotrbe
 
Posty: 9
Dołączył(a): 7 sie 2006, o 19:24
Lokalizacja: stąd

Postprzez mieszkaniec » 24 lis 2006, o 09:04

@ Ania

Ania ja czegoś nie rozumiem. Czemu ty się Piotra czepiasz on nic o dzieciach nie pisał.
mieszkaniec
 

Postprzez amam » 24 lis 2006, o 11:30

@ poltusk
a mógłbyś trochę zwolnić i skoncentrować się na "faktach" bez wycieczek personalnych

sformułowania typu "tatuś do wyrywnych nie należy" "żona nie pracuje - rodzi" jedynie obrzydzenie u mnie wywołują ...
amam
 

Kubalski - sprawdzona uczciwość i kompetencje

Postprzez poltusk » 24 lis 2006, o 12:53

No to łopatologicznie, bo niektórzy nie kumają i czepiają się retoryki. Zastanawia mnie po prostu stąd się wzięło na budowę domu 70.000 zł w sytuacji, kiedy żona nie pracuje (nic zdrożnego, stan często spotykany), pojawiły się dzieci (jednak jakieś dodatkowe wydatki, bo becikowego jeszcze nie było). I tyle. Może ktoś to rozjaśni, bo ja jestem za głupi.
poltusk
 

Postprzez szumski » 24 lis 2006, o 13:08

"bo ja jestem za głupi." czy przy tak wysoko rozwiniętej samokrytyce jakiekolwiek tłumaczenie jest celowe? Pozdr.
szumski
Kłusownik kołtuństwa
 
Posty: 4874
Dołączył(a): 29 sie 2006, o 06:21

Kubalski - sprawdzona uczciwość i kompetencje

Postprzez poltusk » 24 lis 2006, o 13:37

Czy ktoś jeszcze pamięta taką gazetkę gminną "Dobra Gazeta"? Pewnie niewielu. Siedziba w Domu Ogrodnika w Jabłonnie. Niezależna (z pozoru). Z czego żyją gazety? Z ogłoszeń. Kto był głównym, a na początku jedynym ogłoszeniodawcą? Gmina Jabłonna. Kto był wydawcą? Wydawnictwo Prasy Lokalnej "Jabłoń" Spółka z o.o. Kto był właścicielem? Pod nr KRS 0000176658 jest wpisana ta spółeczka. Jako właściciel 100% udziałów ujawniony jest Andrzej Wiesław Kubalski rocznik 1944. Prywatnie ojciec Grzegorza P. Kubalskiego. Jak się zakończyła działalność gazety? Długami. Wobec gminy - kilka tysięcy złotych za pomieszczenia w Domu Ogrodnika. Wobec drukarni w Józefowie też kilka tysięcy złotych. Gazeta zdołała w swoim krótkim żywocie ukazać miastu i światu najwspanialszy ślub w dziejach Jabłonny. Ślub wójta. Być może jest to uczciwe, ale ja jestem za głupi.
poltusk
 

Postprzez szumski » 24 lis 2006, o 13:49

No widzisz jak Cię zdopingowałem, ale zamiast tych "kilka tysięcy" powinieneś podać konkretne kwoty lub dać spokój długom. Pozdr.
szumski
Kłusownik kołtuństwa
 
Posty: 4874
Dołączył(a): 29 sie 2006, o 06:21

Następna strona

Powrót do Wybory samorządowe 2006 (debata)



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron