"Boom" inwestycyjny w Gminie Jabłonna

Wiemy, że wójt wie o naszym forum wiec pewnie bedzie odpowiadał na nasze pytania :)

"Boom" inwestycyjny w Gminie Jabłonna

Postprzez jakur » 15 sty 2009, o 22:53

W grudniu 2008 otrzymałem pismo "Wieści z naszej gminy", którego wydawcą jest Urząd Gminy Jabłonna, a w nim artykuł "Po pierwsze inwestycje". Na stronie 15 jest mowa o gotowej do końca roku (2008) dokumentacji technicznej trzeciej przepompowni dla ścieków z Chotomowa. Czy to prawda?

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Pozdrawiam,
Jacek Kurowski
jakur
 
Posty: 5
Dołączył(a): 19 paź 2006, o 13:43
Lokalizacja: Chotomów

Re: "Boom" inwestycyjny w Gminie Jabłonna

Postprzez Marcin » 16 sty 2009, o 00:12

jakur napisał(a):W grudniu 2008 otrzymałem pismo "Wieści z naszej gminy", którego wydawcą jest Urząd Gminy Jabłonna, a w nim artykuł "Po pierwsze inwestycje". Na stronie 15 jest mowa o gotowej do końca roku (2008) dokumentacji technicznej trzeciej przepompowni dla ścieków z Chotomowa. Czy to prawda?


Jacku,

a) nikt w Gminie nie jest w stanie pokazać tej dokumentacji,

b) przepompownia P3 przegrała w budżecie 2009 z organizacją skwerku dla jabłonowskiej żulerni (zwykle przesiadują na tyłach Urzędu Gminy), na których to dżentelmenów wydajemy dodatkowe pieniądze na "profilaktykę antyalkoholową". Niestety, do sprzątania nielegalnych wysypisk w lesie już zagonić się ich nie da, bo "Gmina nie da rady". Więc zróbmy im klomby i ławeczki :)

c) w obecnej kadencji, przy obecnym składzie rady gminy, przepompownia P3, niestety, nie powstanie,

pozdrawiam,

Marcin

PS. Grandą nazywam wydawanie za publiczne pieniądze lakierowanych, agitacyjnych gazetek. Czysta kpina. Wszystkie okoliczne Gminy ograniczają się do stron internetowych, niestety my musimy mieć słowo drukowane :)
Marcin
 

Postprzez szumski » 16 sty 2009, o 00:23

Grandą nazywam wydawanie za publiczne pieniądze lakierowanych, agitacyjnych gazetek

A jak nazwiesz kopiowanie, tylko już szarobure i bez lakieru tej samej gazetki w gazecie prywatnej za 20 kawałków nomen omen też publicznej kasiorki?

Odpowiadam: wykupienie powierzchni reklamowych - czytaj: za poparcie w pacyfikacji Sawczukowej.
szumski
Kłusownik kołtuństwa
 
Posty: 4874
Dołączył(a): 29 sie 2006, o 06:21

Postprzez nowy mieszkaniec » 16 sty 2009, o 09:14

A od jakiegoś czasu pani Eliza totalnie ucichła na tym forum ;)
nowy mieszkaniec
 

Postprzez MagdaM » 16 sty 2009, o 10:29

Ja wiem, że się powtarzam - ale nie możecie wmawiać, że pacyfikacja Sawczukowej była czymś złym - BO WIĘKSZOŚĆ MIESZKAŃCÓW MYŚLI INACZEJ.

Owszem gmina wręczyła tej Pani wypowiedzenie może kilka dni za późno ale Pani Sawczuk również nie dotrzymała okresu wypowiedzenia ze swojej strony i celowo bardzo utrudniała pracę nowego przedszkola swoja zbyt długą obecnością również po upływie okresu wypowiedzenia.
Ja bardzo cenię merytoryczną krytykę oraz poczucie humoru naszych niektórych forumowiczów ale nienawidzę "szukania dziury w całym" - oraz czepiania się wszystkich - nawet tych dobrych decyzji wójta i rady.

Poza tym uważam że Eliza pisząc o pacyfikacji Sawczukowej - była naprawdę bezstronna. Ona po prostu podała fakty.
A Janusz sam przyznałeś że za 20 tyś rocznie aby wydawać gazetę - to trzeba pracować naprawdę charytatywnie. I sam wczesniej przyznałeś że raczej bys się tego nie podjął, prawda?
MagdaM
 
Posty: 575
Dołączył(a): 17 lip 2008, o 16:26
Lokalizacja: Dąbrowa Chotomowska

Postprzez Joanna Kajdanowicz » 16 sty 2009, o 10:58

Wszystkie okoliczne Gminy ograniczają się do stron internetowych, niestety my musimy mieć słowo drukowane


"Moje Legionowo Biuletyn Informacyjny" - wydawca: Urząd Miasta Legionowo
"Wieści Nieporęckie" - wydawca: Urząd Gminy Nieporęt
"Gazeta Wieliszewska" - wydawca: Urząd Gminy Wieliszew
"Informator Gminy Serock" - wydawca: Urząd Miasta i Gminy Serock

W świetle powyższego informacje pana Marcina są cokolwiek nieścisłe. Obecnie standardem w samorządzie stało się wydawanie drukowanego bezpłatnego informatora, bo szczególnie na terenach wiejskich (a takich jest większość w naszym powiecie) Internet nie jest tak powszechnie dostępny, jak by się mogło zdawać, choć u nas akurat jest pewnie lepiej, niż w słabiej rozwiniętych regionach kraju. Niewiele osób czyta również informacje wieszane na tablicach informacyjnych, bo ciężko to zrobić mijając je samochodem ;) Dlatego papierowy informator rozkładany za darmo na terenie gminy wydaje się optymalnym sposobem dotarcia z informacją do mieszkańców. Inną kwestią jest, czy zawiera faktycznie informacje, czy laurki, ale nie mnie to oceniać.
Forma wydawania jest różna i faktycznie można by pewnie wydać gminny informator taniej. Na przykład Wieliszew i Nieporęt wydają swoje gazety na papierze gazetowym, a nie na offsecie czy lakierowanej kredzie. Ale na przykład gazetka serocka ma formę bardzo podobną do naszej gminnej gazetki.
Avatar użytkownika
Joanna Kajdanowicz
 
Posty: 424
Dołączył(a): 16 maja 2006, o 09:12
Lokalizacja: Chotomów

Postprzez Ałek » 16 sty 2009, o 12:48

Joanna Kajdanowicz napisał(a): Dlatego papierowy informator rozkładany za darmo na terenie gminy wydaje się optymalnym sposobem dotarcia z informacją do mieszkańców. Inną kwestią jest, czy zawiera faktycznie informacje, czy laurki,


Wszyscy szybko sie nauczyli, ze nie ważne, co się robi, ale jak to się przedstawia. To taka ewolucja: PIJAK -> PIJAR -> PR :)


ale nie mnie to oceniać.

A komu?
Ałek
 

Postprzez Joanna Kajdanowicz » 16 sty 2009, o 13:03

A komu?


Myśleć to ja sobie mogę różne rzeczy na ten temat. Natomiast wypowiadać się na ten temat publicznie jest mi niezręcznie, bo pracowałam kiedyś w UG i zajmowałam się informacją, więc od razu spotkałby mnie zarzut braku obiektywizmu (zapewne słuszny, bo trudno być w takiej sytuacji obiektywnym).
Pzdr.
Avatar użytkownika
Joanna Kajdanowicz
 
Posty: 424
Dołączył(a): 16 maja 2006, o 09:12
Lokalizacja: Chotomów

Postprzez Marcin » 16 sty 2009, o 13:24

Joanna Kajdanowicz napisał(a):Obecnie standardem w samorządzie stało się wydawanie drukowanego bezpłatnego informatora


sprostuję: nie jest to żaden standard. Wadliwy zwyczaj to wciąż nie jest standard. To jedynie żałosna próba lokalnej wydmuszki "medialnej", gdy miast realnych działań, wydaje się kolorowe gazetki. Jeśli Gmina czuje potrzebę "drukowanego, bezpłatnego informatora", to od tego ma Elizę (Dookoła nas) i po to też przekazano Elizie dofinansowanie. Czy Eliza zrobiła dobrze, że przyjęła te pieniądze - oceńcie sami.

Godne podziwu zainteresowanie Joanny moimi postami ogranicza się wyłącznie do obrony dupy Urzędowi Gminy. W sprawach merytorycznych jednak głosu nie zabiera. Czyżby liczyła na powrót do Urzędu? :) Zainteresowanym polecam uwadze zestawienie postów Joanny, ja właśnie obejrzałem i jestem pod wrażeniem.

Powtórzę raz jeszcze: wysoce nagannym jest wydawanie publicznych pieniędzy na agitacyjne gazetki, prezentujące "osiągnięcia" kadencyjnie wybieranego wójta. To nic innego, jak prymitywna, lakierowana propaganda, finansowana z pieniędzy podatników. Aktualność takiego badziewia kończy się już w dniu ich dystrybucji. Czy naprawdę jesteśmy bogatą Gminą, która powinna wydawać pieniądze na wysokoprzetworzoną poligrafię, wykorzystującą technologie rodem z albumów z reprodukcjami malarstwa?

I tak, mamy urząd i wójta, którzy komunikują się z nami, zwykłymi mieszkańcami, intensywnie aż do bólu. Rozdając publiczne pieniądze Urząd zamknął twarz także "Dookoła nas", które nagle przestało zadawać trudne pytania. A po cichu, wraz ze skorumpowanymi radnymi, Urząd kłamie w żywe oczy i marnotrawi kolejne publiczne środki. I do tego znajduje "obrońców" :)

Marcin

PS. Jedna z firm, w której pracuje, mając kapitalizację (w uproszczeniu: wartość rynkową) na poziomie >300 mln zł, oprócz kart świątecznych, zrezygnowała w tym roku nawet z wydania kalendarza, "bo nie wypada". Międzynarodowa kancelaria prawnicza (z pierwszej 10-tki w Polsce) przysłała maila: "nie robimy kolacji świątecznej, jesteśmy odpowiedzialni a idą trudne czasy". Duże banki inwestycyjne z w-wy zrezygnowały z imprez dla pracowników, koszy czy symbolicznego wina dla klientów (trochę ucierpiałem ;) ). I wszyscy wiedzą, że to nie chodzi o pieniądze, ale o przyzwoitość. I wy, czytający te słowa też to wiecie, większość z Was uczestniczy w biznesie, na pewno macie własne przykłady.

Ale my, Gmina uzależniona od przychodów podatkowych, które w 2009 spadną, idziemy w gazetki, opłatki, obiadki dla rady czy parki. To zepsucie idzie dalej: radny powiatu z ramienia PO wpadł do rady Jabłonny wyłącznie po prezent, wyszedł 3 minuty po otrzymaniu torby. Ile jeszcze kapliczek obskoczył tego dnia? Czy Wy naprawdę się z tym zgadzacie?
Marcin
 

Postprzez Marcin » 16 sty 2009, o 13:50

Ałek napisał(a):Wszyscy szybko sie nauczyli, ze nie ważne, co się robi, ale jak to się przedstawia. To taka ewolucja: PIJAK -> PIJAR -> PR :)


Nie, to nie jest prawda.

Domorośli amatorzy PR zaśmiecają rynek, rynek, który potrzebuje fachowców. Bez osobistych wycieczek: mechanizm pojawienia się PR-owca zwykle polega na zatrudnianiu niedrogich, niewyedukowanych i przypadkowych ludzików, którzy zmuszeni do wykazania inicjatywy, plotą w pośpiechu trzy po trzy bez większego zastanowienia. Zorientowawszy się, jakie są prawdziwe efekty takich poronionych pomysłów, próbują odwracać kota ogonem albo rozwadniać swoje stanowisko w nowomowie. Dociśnięci reakcją publiki tacy amatorzy zwykle zaczynają się plątać w zeznaniach, albo po prostu olewają publikę, traktując odbiorców protekcjonalnie lub uciekając w schemat: "wy nie wiecie a ja wiem". Przecież to bullshit jest a nie komunikacja. Ludzie wyjątkowo rzadko są bezmyślnymi kretynami i rozpoznają taką ściemę szybciej, niż kończymy ją wypowiadać. Stąd bierze się fałszywa opinia, że PR to "taka trochę inna ściema".

A to jest wniosek, na gruncie logiki, fałszywy, bo powyższe działania nie są ani trochę związane z PR. Nie każdy, kto posługuje się językiem polskim, może mienić się PR-owcem. To, że wiem, jak trzymać lutownicę, i rozróżniam opornik od tranzystora, nie czyni ze mnie elektronika.

Więc proszę - nie mylmy PR z tym bełkotem, czego doświadczamy tu, lokalnie. Te dwie zbiory nie mają elementów wspólnych.

pozdrawiam,

Marcin
Marcin
 

Następna strona

Powrót do Pytania do wójta



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość