Jak wcięło 5 milionów???

Wiemy, że wójt wie o naszym forum wiec pewnie bedzie odpowiadał na nasze pytania :)

Jak wcięło 5 milionów???

Postprzez szumski » 11 paź 2010, o 18:45

NA XXXV sesji Rady Gminy Jabłonna w dniu 29 lipca 2009r. była m.inn
Informacja Wójta w sprawie wyroku końcowego sądu polubownego (Sąd Arbitrażowy przy Krajowej Izbie Gospodarczej w Warszawie) wydanego w Warszawie w dniu 14 lipca 2009r.

Wyrok końcowy dotyczy oczywiście postępowania polubownego.
Dzisiaj wyrok, pomimo że gmina odmówiła do niego dostępu, wpadł w moje brudne łapska.
Postępowanie przed sądem polubownym reguluje Część piąta Sąd polubowny (arbitrażowy) Kodeksu Postępowania Cywilnego
W świetle KPC
Art. 1197.
§ 1. Wyrok sądu polubownego powinien być sporządzony na piśmie i podpisany
przez arbitrów, którzy go wydali. Jeżeli wyrok jest wydany przez sąd polubowny
rozpoznający sprawę w składzie trzech lub więcej arbitrów, wystarczą
podpisy większości arbitrów z podaniem przyczyny braku pozostałych podpisów.

nasz wyrok jest nieważny, bo nie podpisany. Arbitrzy podpisali się dopiero pod uzasadnieniem. Wada formalna ewidentna.
Gdyby nawet podpisali to:
Art. 1212.
§ 1. Wyrok sądu polubownego lub ugoda przed nim zawarta mają moc prawną na
równi z wyrokiem sądu lub ugodą zawartą przed sądem po ich uznaniu przez
sąd albo po stwierdzeniu przez sąd ich wykonalności.

Gmina na uznanie przez sąd powszechny nie czekała. Zapłaciła 4 708 476,56 + 81 150 opłaty rejestrowej i na arbitrów, bo miała kaprys.
Ok. długi trzeba płacić ale przedmiotem sporu była działka wartości 169 000, gmina poddała się dobrowolnie mediacji żeby również dobrowolnie zapłacić 5 mln.???
Art. 1194.
§ 1. Sąd polubowny rozstrzyga spór według prawa właściwego dla danego stosunku,
a gdy strony go do tego wyraźnie upoważniły – według ogólnych zasad
prawa lub zasad słuszności.

Czyli sprawy dotyczące zadośćuczynienia rozpatruje sąd powszechny. Sąd polubowny nie jest właściwy do rozpatrywania tych spraw. Więc skąd się wzięło 5 baniek???
Czemu sąd polubowny orzekł? a no bo to strony ustalają zasady i sposób
postępowania przed sądem polubownym. Strony też wnoszą sprzeciw.

Gdyby gmina czekała na uznanie przez sąd powszechny to wyrokiem SN, sąd bierze z urzędu pod rozwagę, czy wyrok nie uchybia praworządności i te błędy wyłapałby z urzędu!!!

Następny temat do rozważań to autonomia woli. Gmina nie ma w statucie zapisu na sąd polubowny i wójt autonomii woli w postępowaniu przed sądem polubownym nie ma. Żadnej uchwały nie ma.
Wójt nie czekając na uznanie rozstrzygnięcia przez sąd powszechny zapłacił i też takiego prawa bez uchwały w świetle powyższego nie miał.
A jeżeli (szatańsko sprytny pomysł ekipy podpisującej umowę na sąd polubowny) w momencie podpisywania ugody, uchwały też nie było to sąd polubowny w ogóle nie był właściwy. Tylko, że takie rzeczy zgodnie z KPC i Regulaminem sądu polubownego muszą podnieść strony.

Nie będę się rozpisywał bo długo to nudnie. Ale odpowiem na każde pytanie bo zespół radców dla mnie nad tym pracował.
Na koniec tylko spytam:
Co w tym czasie robiła Triada Leniwego Smoka z Z DOLINY KRZEMOWEJ ?
Sąd polubowny przy KIG znam z doświadczeń osobisto-firmowych i procedury też.
Pozdrawiam
szumski
Kłusownik kołtuństwa
 
Posty: 4874
Dołączył(a): 29 sie 2006, o 06:21

Postprzez Cielak » 11 paź 2010, o 19:02

Czyli z tego wynika że Gmina zapłaciła choć nie musiała???
Sprawa ciekawa. Jak dla mnie z tego wynika jawna niegospodarność...
Bo w życiu bywa tak, że nie zawsze się jest na górze...
Avatar użytkownika
Cielak
 
Posty: 1338
Dołączył(a): 18 gru 2007, o 16:11
Lokalizacja: Chotomów

Postprzez Ałek » 11 paź 2010, o 20:56

***
Ostatnio edytowano 15 lis 2010, o 08:01 przez Ałek, łącznie edytowano 1 raz
Ałek
 

Postprzez szumski » 11 paź 2010, o 21:44

Jak nie musiała? Nie miała prawa!!! To orzeczenie nie weszło do obrotu prawnego!!!
I skąd wiesz czy urosła, czy jej już wcale nie ma.
Do autonomii woli potrzebne jest pełnomocnictwo szczegółowe (uchwała RG) jak ten co robił zapis na sąd polubowny nie miał, to całe postępowanie przed sądami polubownymi można sobie w buty wsadzić. Terminy biegną może teraz sąd powszechny powództwo w ogóle by oddalił? ( z naciskiem na może)

klik

klik


Pozdrawiam
szumski
Kłusownik kołtuństwa
 
Posty: 4874
Dołączył(a): 29 sie 2006, o 06:21

Postprzez Krzysztof J » 11 paź 2010, o 22:04

Szczerze mówiąc nie mieści mi się w głowie, że gmina mogła wypłacić tak wielkie pieniądze bez sprawdzenia wszystkich aspektów prawnych tej sprawy i bez absolutnej pewności, że musi to zrobić. To jakiś dramat, jak pomyślę że za te pieniądze można by wybudować połowę nowej szkoły.
Proszę, przekonajcie mnie, że jednak nasi urzędnicy myślą o naszych pieniądzach i o naszym interesie.
Krzysztof J
 
Posty: 537
Dołączył(a): 17 wrz 2006, o 20:45
Lokalizacja: Dąbrowa Chotomowska

Postprzez szumski » 11 paź 2010, o 22:17

Mogła, bo zapłaciła a ja mam kserokopię orzeczenia sądu polubownego przy KIG w Warszawie w łapie inaczej bym nie napisał. To jest poważna sprawa i groziłoby procesem.
Podpisów pod sentencją nie ma!!! są dopiero po uzasadnieniu i w świetle orzecznictwa, orzeczenie nie weszło do obrotu prawnego. Gmina nie czekała też na uznanie przez sąd powszechny. Bogatemu wszystko wolno, jutro opchnie się działeczkę i na cukierki będzie.
Pozdrawiam
szumski
Kłusownik kołtuństwa
 
Posty: 4874
Dołączył(a): 29 sie 2006, o 06:21

Postprzez Ałek » 12 paź 2010, o 06:09

***
Ostatnio edytowano 15 lis 2010, o 08:02 przez Ałek, łącznie edytowano 1 raz
Ałek
 

Postprzez szumski » 12 paź 2010, o 07:21

Czyli tak na chłopski rozum, ktoś nieprawidłowo powiedział Wójcinie: "zapłać", a ta nie czekając na zgodę RG zapłaciła??

Po pierwsze bez klauzuli się nie płaci. Wyrok musi być prawomocny.
A jak sąd polubowny przy cechu zbieraczy petów orzeknie to co?

Na zapłatę zasranych 169 000 - orzeczenie częściowe sądu polubownego z dnia 30 czerwca 2008r Rada wyrażała zgodę to czemu potem przy 5 mln. wójt podjął decyzję o zapłacie przed poinformowaniem Rady o orzeczeniu???
Po drugie - czy ta sprawa może mieć dalszy ciąg, czy zapłacono i adieu?? Bo tak naprawdę nie ma podstawy do zapłacenia (nie ma wyroku), więc chyba nie ma od czego się odwoływać....

Teoretycznie można wzruszyć orzeczenie powołując się na brak zdolności procesowych strony. Potrzebna jest pewność co do jednego dokumentu. Na razie nie mam dostępu.
Oczywiście o tych 81 150 dla leśnych dziadków za to że zapomnieli się podpisać należy zapomnieć.
Pozdrawiam
szumski
Kłusownik kołtuństwa
 
Posty: 4874
Dołączył(a): 29 sie 2006, o 06:21

Postprzez Cielak » 12 paź 2010, o 07:50

Janusz,

sprawa dla mnie jest skandaliczna. Nie jestem prawnikiem i niestety nie mam takowego pod ręką, więc polegam w tej materii na Tobie i twoim prawniku. Jeśli to co piszesz jest prawdą, to czy nie mamy tu złamania prawa? A jeśli mamy to co dalej?

Uważam, że ta sprawa powinna zostać zbadana i wyjaśniona.

Trochę mnie teraz zatkało.
Bo w życiu bywa tak, że nie zawsze się jest na górze...
Avatar użytkownika
Cielak
 
Posty: 1338
Dołączył(a): 18 gru 2007, o 16:11
Lokalizacja: Chotomów

Postprzez szumski » 12 paź 2010, o 08:22

Nie jestem prawnikiem i niestety nie mam takowego pod ręką,


Nic nie szkodzi za 500 ojro na godzinę możesz se pogadać z Jackiem jak będzie miał dobry humor :P inaczej tylko z asystentką.
Pozdrawiam
szumski
Kłusownik kołtuństwa
 
Posty: 4874
Dołączył(a): 29 sie 2006, o 06:21

Następna strona

Powrót do Pytania do wójta



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron