Pazerność fiskalna gminy

Pazerność fiskalna gminy

Postprzez szumski » 4 lip 2008, o 20:25

Zainspirowany Infamisa opowieściami o hojności gminy, jak to gmina szasta (nie swoimi nieruchomościami ;D ) przejrzałem po łebkach uchwały o MPZP no i zdębiałem !!!

O max. opłatach adiacenckich (oba rodzaje) w wys. 50%, jakie uchwalił nasz Lokalny Parlament już pisałem, teraz kolej na następne. We wszystkich już uchwalonych MPZP jest zapis:
Rozdział IV
Przepisy końcowe
§ 25
Dla terenów określonych w § 1 ust. 1 i na załączniku wymienionym w § 3 ust.1 ustala się stawkę procentową służącą naliczeniu opłaty, o której mowa w art. 36 ust. 4 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. Nr 80, poz. 717 z 2003 r.) w wysokości 30%.

a oto art. 36 ust. 4 powołanej ustawy:
4. Jeżeli w związku z uchwaleniem planu miejscowego albo jego zmianą wartość nieruchomości wzrosła, a właściciel lub użytkownik wieczysty zbywa tę nieruchomość, wójt, burmistrz albo prezydent miasta pobiera jednorazową opłatę ustaloną w tym planie, określoną w stosunku procentowym do wzrostu wartości nieruchomości. Opłata ta jest dochodem własnym gminy. Wysokość opłaty nie może być wyższa niż 30 % wzrostu wartości nieruchomości.

Pojechali po maxie, po co im tyle kasy? Cego Łune takie pazyrne? A może zwykłe bezmózgi tworzące prawo, które nie ma szans być egzekwowane? Trzeba być skończonym durniem i nieskończonym hipokrytą żeby takie potworki uchwalać, używając potem chamskiej ekwilibrystyki, takiej jak z tą budową dróg na zgłoszenie, żeby gówniane prawo nie dało się we znaki swoim. Pozdr.
szumski
Kłusownik kołtuństwa
 
Posty: 4874
Dołączył(a): 29 sie 2006, o 06:21

Powrót do Polityczne dysputy...



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość