Ad vocem

Ad vocem

Postprzez szumski » 25 paź 2009, o 10:54

Do napisania postu skłoniły mnie konformistyczne nawoływanie w różnych wątkach do złożenia doniesień prokuratorskich na działania samorządu i powoływanie się przy tym na kodeks karny.
Przypomnę jeszcze raz, takie doniesienie miałoby uzasadnienie tylko i wyłącznie w przypadku przestępstw kryminalnych typu: gwałt na sekretarce, przyjęcie łapówki, groźby karalne.
Natomiast zakres nadzoru nad wykonywaniem zadań publicznych przez samorząd terytorialny sprawowany jest na podstawie kryterium zgodności z prawem i wyłącznie przez organy wskazane ustawowo. Organami nadzoru nad działalnością jednostek samorządu terytorialnego są: prezes Rady Ministrów i wojewodowie, a w zakresie spraw finansowych – regionalne izby obrachunkowe. Wojewoda może stwierdzić nieważność uchwały ale jeżeli naruszenie prawa jest nieistotne, organ nadzoru wskazuje, że uchwałę wydano z naruszeniem prawa, lecz nie stwierdza jej nieważności.
Reasumując, samorząd ma zapewnione maksimum niezależności i wyposażony został w kompetencję do stanowienia prawa miejscowego i wydawania decyzji administracyjnych oraz do egzekwowania ich wykonania. Przyznano samorządowi terytorialnemu władzę finansową łącznie z prawem pobierania podatków, samorząd decyduje o planach zagospodarowania przestrzennego. Takie rozwiązanie; oddzielenie organu samorządowego od administracji rządowej i ograniczenie ingerencji w obszar działalności samorządu, ma zwiększyć przejrzystość, zbliżyć rozpoznanie nieprawidłowości do źródła ich powstania a przede wszystkim zwiększyć poczucie odpowiedzialności za podejmowane decyzje poprzez silny wpływ obywateli – członków wspólnoty samorządowej.
Czy zatem „przeciętny Mizgalski” płacący podatki, analizując WPI i jego coroczną aktualizację polegającą na przesuwaniu środków własnych – twardych, pochodzących z podatków „przeciętnego”, do budowy kostki i kanalizacji pod bramą wybrańców już i natychmiast, przy jednoczesnym a permanentnym odsuwaniu kanalizacji, wodociągów i oświaty w bliżej nieokreśloną przyszłość i za środki magicznie „pozyskane”, ma prawo nazwać takie działania po imieniu jako „niegospodarność i złodziejstwo”?
A czymże innym jest działanie polegające na podwyższeniu wartości własnej nieruchomości, kosztem kredytu spłacanego przez wszystkich? Czym innym jest przyzwolenie na niewykonanie uchwały o opłatach adiacenckich? Uczciwym by było partycypowanie w kosztach budowy infrastruktury? Może od początku kadencji była jakaś interpelacja w tej sprawie? Nie, bo czyż dorwali się do władzy po to, aby jeszcze płacić za inwestycje pod własną bramą? To jak to jest, wójt poprzez niewykonanie uchwały, łamie prawo czy nie? Gdzie jest komisja rewizyjna powołana jako „organ wskazany ustawowo” do kontroli wykonania uchwały?
Zgodnie z nowelizacja ustawy o gospodarce nieruchomościami art. 98a - opłata adiacencka nie może przekroczyć 30% wzrostu wartości nieruchomości w odniesieniu do wzrostu wartości nieruchomości spowodowanej jej podziałem. Nasze dalej tkwią przy swoich delirycznych 50% bo i tak nikt od nikogo nie pobiera. Też prokurator ma czuwać żeby raczyli gazety czytać?
Uczciwy człowiek, jeżeli został nazwany złodziejem a nim nie jest, wytacza proces z powództwa cywilnego o naruszenie dóbr osobistych. No to niech obłudniki od „prokuratury” wskażą na prawomocne orzeczenie sądu powszechnego kto z tych świętych krów złodziejem nie jest. Pozdrawiam
szumski
Kłusownik kołtuństwa
 
Posty: 4874
Dołączył(a): 29 sie 2006, o 06:21

Powrót do Polityczne dysputy...



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron