Marzy mi się dom w Chotomowie

Nasze lokalne społeczności.

Postprzez MagdaM » 24 gru 2011, o 13:12

Panowie a ja i tak nie przeprowadziłabym się z powrotem do miasta, niezaleznie czy tam powietrze jest świeższe czy nie :) Życzę wszystkim zdrowych radosnych i serdeczych Świąt spędzonych z najbliższymi - nie ważne czy na wsi czy w mieście.
MagdaM
 
Posty: 575
Dołączył(a): 17 lip 2008, o 16:26
Lokalizacja: Dąbrowa Chotomowska

Postprzez Cielak » 27 gru 2011, o 10:59

dezo,
może to dla Ciebie jest pseudo naukowy bełkot, dla mnie jest on właśnie naukowy a to co ty piszesz to bełkot...
sorry ale mam już dosyć takich bajkopisarzy jak ty.
Stwierdzasz jakieś fakty na podstawie swojego nosa?

Oczywiście że piece na wsiach kopcą. Ale to kopcenie i tak nie spowoduje zanieczyszczenia większego niż miasto, czy tego chcesz czy nie.
Poza tym, w mojej okolicy większość opala gazem i jedynie dopala kominkiem dla klimatu. Nie widziałem nigdzie w swojej okolicy kogoś z piecem węglowym. Może u Ciebie?

O jakich pierwiastkach w wodzie mówisz?
Bo w wodzie (każdej) występuje mnóstwo pierwiastków i związków chemicznych, które są naturalnym składnikiem wód gruntowych.
To że w mieście większości nie ma to sprawa jej uzdatniania i oczyszczania. Dzięki temu właśnie w Warszawie ludzie kupują wodę do picia w sklepie bo ta w kranie jest ohydna :)
A potem jeszcze muszą zasuwać do apteki po witaminki i inne dziadostwa bo mają braki w minerałach.

Ludzie pili tą wiejską "brudną" wodę od setek lat i jakoś żyli (dłużej niż obecnie).

pozdrawiam.
Bo w życiu bywa tak, że nie zawsze się jest na górze...
Avatar użytkownika
Cielak
 
Posty: 1338
Dołączył(a): 18 gru 2007, o 16:11
Lokalizacja: Chotomów

Postprzez Jendrula » 27 gru 2011, o 17:21

Właśnie WODA- przeprowadzcie eksperyment, nabierzcie wodę w kranie w stolycy i ugotujcie w domu herbatkę. Drugą herbatkę zróbcie na wodzie z Chotomowskiej studni.
Zgaduj zgadula! Która jest mętna i ma smak przypalonej ścierki oraz zostawia na ściankach przecudnej urody osad?
Haec Sybillae foliis obscuriora- to mniej zrozumiałe od wyroczni Sybilli
Jendrula
 
Posty: 1630
Dołączył(a): 16 sty 2008, o 10:25
Lokalizacja: Dąbrowa Chotomowska

Postprzez Cielak » 27 gru 2011, o 20:13

oczywiście że ta w Chotomowie :)
Bo w życiu bywa tak, że nie zawsze się jest na górze...
Avatar użytkownika
Cielak
 
Posty: 1338
Dołączył(a): 18 gru 2007, o 16:11
Lokalizacja: Chotomów

Postprzez myoni » 27 gru 2011, o 20:34

Woda w Chotomowie jest z prywatnych studni czy z wodociągu?

pozdrawiam
myoni
myoni
 
Posty: 141
Dołączył(a): 17 gru 2008, o 12:12
Lokalizacja: Jabłonna

Postprzez Jendrula » 27 gru 2011, o 20:43

Z własnych studni! :)
Haec Sybillae foliis obscuriora- to mniej zrozumiałe od wyroczni Sybilli
Jendrula
 
Posty: 1630
Dołączył(a): 16 sty 2008, o 10:25
Lokalizacja: Dąbrowa Chotomowska

Postprzez dezorganizator » 28 gru 2011, o 11:36

Cielak napisał(a):dezo,
może to dla Ciebie jest pseudo naukowy bełkot, dla mnie jest on właśnie naukowy a to co ty piszesz to bełkot...
sorry ale mam już dosyć takich bajkopisarzy jak ty.
Stwierdzasz jakieś fakty na podstawie swojego nosa?


no cóż, taki sam mój nos dobry, jak twoje kubki smakowe, bo kawałek dalej wbrew oczywistym faktom (badania sanepidu) twierdzisz, że woda w chotomowie cacy, a warszawska be.

Cielak napisał(a):Oczywiście że piece na wsiach kopcą. Ale to kopcenie i tak nie spowoduje zanieczyszczenia większego niż miasto, czy tego chcesz czy nie.
Poza tym, w mojej okolicy większość opala gazem i jedynie dopala kominkiem dla klimatu. Nie widziałem nigdzie w swojej okolicy kogoś z piecem węglowym. Może u Ciebie?


w ramach poznawczych zrób sobie mały spacer po ul. Konopnickiej - będziesz zaskoczony...
popytaj też w innych miejscach, czy ci którzy budowali domy przed budową sieci gazowej (większość) tak masowo zlikwidowali piece na pelety i inne wynalazki, kominki z płaszczem wodnym i inne ustrojstwa do podgrzewania domów...
I tak z ostatniej chwili - dziś rano jadąc przez Jabłonnę przejechałem w okolicach ronda przez chmurę dymu, bo na którejś posesji paliło się wielkie ognisko, pewnie w ramach dotleniania sąsiadów....

Cielak napisał(a):O jakich pierwiastkach w wodzie mówisz?
Bo w wodzie (każdej) występuje mnóstwo pierwiastków i związków chemicznych, które są naturalnym składnikiem wód gruntowych.


"Naturalny" nie jest, wbrew pozorom, tożsamy z "korzystny dla zdrowia". Czemuś to uzdatnianie ma w końcu służyć.


Cielak napisał(a):To że w mieście większości nie ma to sprawa jej uzdatniania i oczyszczania.


wow, nigdy bym na to nie wpadł...

Cielak napisał(a): Dzięki temu właśnie w Warszawie ludzie kupują wodę do picia w sklepie bo ta w kranie jest ohydna :)


Zaskoczę cię, ja mieszkając w Chotomowie, też kupuję wodę w baniakach, bo tego co leci z kranu sam bym się nie napił, a już na pewno dziecku nie dał. Natomiast wodę warszawską bez ryzyka ( i większego obrzydzenia) można pić, co też właśnie czynię.

Cielak napisał(a):A potem jeszcze muszą zasuwać do apteki po witaminki i inne dziadostwa bo mają braki w minerałach.


buhaha, a my, chotomowianie, nie musimy, bo wszystkie potrzebne mikroelementy zawiera nasz wyrób wodopodobny??? Ciechocinek i Krynica się chowa, Chotomów Zdrój po prostu...
Bez jaj, gdyby takie wyniki badania wody były w jakimkolwiek kontrolowanym przez sanepid wodociągu, to zostałby w trybie natychmiastowym zamknięty. Woda chotomowska ma przekroczone: żelazo, mangan i florę bakteryjną. Nie przypadkiem uzdatnianie wody polega głównie na jej odżelazieniu, odmanganieniu i chlorowaniu lub ozonowaniu, co zabija bakterie...


Cielak napisał(a):Ludzie pili tą wiejską "brudną" wodę od setek lat i jakoś żyli (dłużej niż obecnie).


Buhaha, to tuś pojechał po bandzie...
Zajrzyj do źródeł naukowych (albo chociaż pogrzeb w internecie) jak kształtowała się średnia długość życia przez ostatnie kilkaset lat - znów będziesz zaskoczony, i to bardzo...
to by było tak a'propos bajkopisarstwa pt. "panie, dawniej to było duuużo lepiej, a przed wojną we Lwowie to pomidory po minus pięć złotych byli..."
co by tu jeszcze spieprzyć panowie?
Avatar użytkownika
dezorganizator
 
Posty: 489
Dołączył(a): 27 paź 2006, o 14:30
Lokalizacja: z Nienacka

Postprzez Jendrula » 28 gru 2011, o 11:45

DEZO! ostro pojechałeś z tą wodą. Zapraszam do mnie na degustację z zawiazanymi oczyma, zobaczymy która próbkę wody, herbaty, określisz jako tą lepszą. Może masz studnię za płytko(za głęboko?). Mieszkałem w różnych miastach i piłem tamtejsze wynalazki z kranu i... naszą wodę oceniam" w górnej strefie stanów wysokich", robiłem badania w Sanepid'dzie a organoleptycznie codziennie i nie narzekam.
Dezo sprawdź swój odwiert, bo skoro warszawska kranówa lepiej ci smakuje to coś nie tak z odwiertem!!!
Haec Sybillae foliis obscuriora- to mniej zrozumiałe od wyroczni Sybilli
Jendrula
 
Posty: 1630
Dołączył(a): 16 sty 2008, o 10:25
Lokalizacja: Dąbrowa Chotomowska

Postprzez dezorganizator » 28 gru 2011, o 12:13

Jendrula napisał(a):DEZO! ostro pojechałeś z tą wodą. Zapraszam do mnie na degustację z zawiazanymi oczyma, zobaczymy która próbkę wody, herbaty, określisz jako tą lepszą. Może masz studnię za płytko(za głęboko?). Mieszkałem w różnych miastach i piłem tamtejsze wynalazki z kranu i... naszą wodę oceniam" w górnej strefie stanów wysokich", robiłem badania w Sanepid'dzie a organoleptycznie codziennie i nie narzekam.
Dezo sprawdź swój odwiert, bo skoro warszawska kranówa lepiej ci smakuje to coś nie tak z odwiertem!!!


mam już 3 studnię w chotomowie, brałem wodę z 4 metrów, z 17, teraz mam z ok. 7, każda po drodze odfiltrowana, aczkolwiek bez przesady i wymyślnych filtrów za parę tysięcy.
Najgorsza smakowo była ta z 17, ta z 7 jest jak cię mogę.
Ale to nie kwestia smaku, tylko zawartości - a tą znam z badań. Żelazo przekroczone prawie dwukrotnie, mangan 3-krotnie, flora bakteryjna też, reszty parametrów nie badałem. Jak pokazałem to fachowcowi, to powiedział, że do picia absolutnie się nie nadaje, do mycia też by się zastanawiał.
Jak takie coś słyszę, to się nie mądraluję, nie sprawdzam językiem tylko grzecznie raz w tygodniu 20 baniaczków przywożę.
Jeśli zaś twoja woda spełnia twoje wymagania, to serdecznie gratuluję.
co by tu jeszcze spieprzyć panowie?
Avatar użytkownika
dezorganizator
 
Posty: 489
Dołączył(a): 27 paź 2006, o 14:30
Lokalizacja: z Nienacka

Postprzez szumski » 28 gru 2011, o 17:23

Oj ludzie, ludzie, zupełnie nie umiecie cieszyć się życiem na wsi ;)
W lecie przy koszeniu trawy pije się GARAŻÓWKĘ zaś w zimie przy odpalaniu pieca pije się KOTŁOWIANKĘ :P

I co mnie jakieś tam mangany ;)
szumski
Kłusownik kołtuństwa
 
Posty: 4874
Dołączył(a): 29 sie 2006, o 06:21

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Osiedla Chotomowskie



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron