OSIEDLE POGODNE - GAZ

Nasze lokalne społeczności.

OSIEDLE POGODNE - GAZ

Postprzez Mariusz Grzybek » 16 sty 2007, o 18:34

GAZ DLA OSIEDLA POGODNE I SĄSIADUJACYCH ULIC


Winny jestem Państwu kilka słów jak przebiegają prace mające na celu zasilenie w gaz płynny Osiedla Pogodne i sąsiadujących ulic (Szczęśliwa, Pogodna, Radosna, Jasna, Wesoła, Tęczowa, Promienna (początek).

Zgodnie ze składanymi wcześniej wnioskami - umowa na doprowadzenie gazu do naszych posesji pomiędzy mieszkańcami Osiedla Pogodne, a MSG - Mazowiecką Spółką Gazownictwa Sp. z o.o. została zawarta 10.01.2007, podpisana przez wszystkich zainteresowanych indywidualnie.

Terminy na: wybudowanie sieci i instalacji wewnętrznych, przyłączenie do sieci gazowej, jak również zawarcie umów sprzedaży paliwa gazowego zostały również zawarte w tej umowie. Są tam określone terminy dla każdej rodziny indywidualnie.

Obecnie sprawa przekazywana jest do Działu Realizacji Remontów i Inwestycji MSG, tam zostanie zorganizowany przetarg i dopiero do Państwa odezwie się projektant, a potem wykonawca, czas na to jest określony w umowie - najpóźniej do 30.11.2007, natomiast gaz ma popłynąć najpóźniej do dnia 30.12.2007r. Projektant powinien odezwać się za ok. 2 miesiące ( gdyż najpierw organizowany jest przetarg na projektanta, jak również wykonawcę). Bardzo proszę więc nie niecierpliwić się, podobno na 100% będą obowiązywały ostateczne terminy jak w zawartej umowie czyli koniec 2007r.

Myślę, że po wyłonieniu projektanta i wykonawcy dopiero będę mógł coś więcej powiedzieć o szczegółach. Ufam i szczerze w to wierzę , że wykonawca przedstawi nam harmonogram prac na poszczególnych ulicach.

Najważniejsze, że pierwszy etap mamy za sobą, czyli podpisanie umów, następnie opłata za wykonanie przyłącza i realizacja zgodnie z powyższym.


Pozdrawiam, życzę Państwu i sobie gazu płynnego w naszych domach z MSG pod koniec tego roku.

Pozdrawiam

Mariusz Grzybek
_______________
Rada Osiedla
Mariusz Grzybek
 

Postprzez Mariusz Grzybek » 18 sty 2007, o 10:09

"Walnij w stól, a nożyce się otworzą ...". Otrzymałem maile i zapytano mnie "czy z racji tego, że jestem Radnym będziemy mieć gaz na Pogodnym".

W gwoli wyjaśnienia: JEST TO NIEPRAWDA.

Starania o gaz rozpoczęlismy 3 lata temu, niestety za pierwszym razem "Gazownia" odmówiła. Za drugim razem (rok później) wyraziła zgodę jednak ze względu na ograniczoną ilośc osób (część miała popodpisywane umowy na Propan z butli na kilka lat lub ileś ... tysiecy litrów) przyłącze miało nas kosztowac około 10 tyś. zł.
Wówczas zrezygnowaliśmy.

Poczekaliśmy kolejny rok, a ostatnia zima pokazała, że tylko gaz wchodzi w rachubę i należy po raz kolejny zabrać się do roboty. Zrobiliśmy kampanię "gaz dla nas - oszczędności też". Uzmysłowili to sobie posiadacze oleju i wszyscy Ci co mieli zbiorniki, a mieli opory.... Lawinowo przyłączyli się Ci co dopiero szpadel włożyli do ziemi lub ją posiadają (to dopiero oszczędność). Poza Osiedlem Pogodnym włączyliśmy w ten projekt kilka innych ulic poza nim. Pokazaliśmy wówczas "Gazowni", że mają uzasadnienie biznesowe i mają wziąć się do roboty. Liczba chętnych do wzięcia udziału w ww. projekcie przekonała firmę, jednak całą robotę zrzucili na Radę Osiedla Pogodne (nikt nie mówił, że będzie łatwo!). Zrobiliśmy cały paper work za "Gazownię" (nie chcieli mieć tabunów ludzi w firmie) podpisaliśmy umowy i przekonaliśmy nieprzekonanych, a "Gazownia" ma teraz "tylko" wykonać ale do granic działki na koniec 2007.

Będziemy chcieli również wyłonić projketanata i wykonawcę instalacji na naszych posesjach oraz firmę, która zaadoptuje nasze piece lub postawi nowe (nikt nie mówił że będzie łatwo!).

Tak więc jak ktoś z Forumowiczów będzie miał kontakt na dobrą i oczywiście tanią firmę projektującą, wykonującą instalacje gazowe to byłbym wdzięczny.

Podsumowanie:

Praca ciężka trwająca już kilka lat, a nasze starania przyniosły efekt, a teraz ktoś mówi że będziemy to mieć bo Grzybek jest Radnym....? Z tego miejsca przekazuję myśl do sflustrowanych: "każdy może coś w życiu osiągnąć jeśli będzie tylko chciał, jednak to "tylko" czasami bywa trudne" ! Dlatego żeby usprawiedliwic samego siebie powiedzenie "oni sobie to załatwili bo mają radnych" jest chyba nie na miejscu.

Łączę sie z Wami tym wątkiem gazowym i pozdrawiam wszystkich i to bez wyjątku.

Mariusz
Mariusz Grzybek
 

Postprzez szumski » 18 sty 2007, o 10:35

Art. 29. 1. Pozwolenia na budowę nie wymaga budowa:
20) przyłączy: elektroenergetycznych, wodociągowych, kanalizacyjnych, gazowych, cieplnych i telekomunikacyjnych;
Art. 29a. 1. Budowa przyłączy, o których mowa w art. 29 ust. 1 pkt 20, wymaga sporządzenia planu sytuacyjnego na kopii aktualnej mapy zasadniczej lub mapy jednostkowej przyjętej do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego.

Bogatemu wszystko wolno, wynajmijcie se cały zespół projektowy

To jest moja ostatnia darmowa porada do momentu zasypania zbiorników retencyjnych na drodze od Feniksa na Małkinię, gdyż istnieją one tam nie zgodnie z prawem, ponieważ właściwym dla wydania decyzji o ich budowie jest wojewoda: Art. 82 ust. 3 pkt. 2 USTAWY z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane z późniejszymi zmianami Dz.U.03.207.2016, a on takiej decyzji nie wydał. Pozdr.
szumski
Kłusownik kołtuństwa
 
Posty: 4874
Dołączył(a): 29 sie 2006, o 06:21

Postprzez Mariusz Grzybek » 18 sty 2007, o 11:03

wymaga sporządzenia planu sytuacyjnego na kopii aktualnej mapy zasadniczej lub mapy jednostkowej przyjętej do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego.


Dzięki za poradę i tu się z Tobą zgadzam, a powyższe znam tylko ktoś to musi to wykonać. Wiem, że firma instalacyjna również to może wykonać i wtedy nawet może być taniej. Właśnie o to mi chodziło także z tym projektem to ciut na wyrost.

To jeszcze raz: jeśli ktoś zna tanią i dobrą firmę wykonującą instalacje gazowe to czekam na kontakt.


Pzdr.

Mariusz
Mariusz Grzybek
 

Postprzez szumski » 18 sty 2007, o 11:10

Przyłącze każdy wykonuje indywidualnie Art. 28 ust 2.

Ja się grzecznie pytam o zbiorniki retencyjne, które są z pogwałceniem prawa. Pozdr.
szumski
Kłusownik kołtuństwa
 
Posty: 4874
Dołączył(a): 29 sie 2006, o 06:21

Postprzez Mariusz Grzybek » 18 sty 2007, o 11:22

Przyłącze każdy wykonuje indywidualnie Art. 28 ust 2.



I w końcowym efekcie tak będzie, teraz wystąpię zbiorowo, żeby ugrać cenę (upust dla każdego) potem już indywidualne wykonastwo zgodnie z atrykułami i ustępami.

Co do "Małkini" to umówie się na audiencję bo nadal nie wiem o co chodzi i gdzie.

Mariusz
Mariusz Grzybek
 

Postprzez szumski » 18 sty 2007, o 11:28

Uprzedź wcześniej żebym zdążył amfibję posprzątać. Pozdr.
szumski
Kłusownik kołtuństwa
 
Posty: 4874
Dołączył(a): 29 sie 2006, o 06:21

Postprzez Mariusz Grzybek » 18 sty 2007, o 11:37

You get it.

Sam muszę swoją wyszykować, bo po ostatniej wiośnie przecieka mi.

Pozdr.

Mariusz
Mariusz Grzybek
 

Postprzez GKowal » 27 sty 2007, o 17:57

Z tym gazem to wcale nie jest tak różowo. Ja i sąsiedzi (łącznie 3 domy) jesteśmy właśnie w trakcie realizacji gazociągu w Chotomowie. Chciałbym jednak skrótowo opisać problemy na jakie natknęliśmy się z budową gazociągu.

Jak wiadomo za realizację gazociągów odpowiada MSG w Warszawie i to ona decyduje o wyborze podwykonawcy gazociągu i przyłączy. Logicznie myśląc stwierdziliśmy, że najlepszym projektantem i wykonawcą będzie ta sama firma bo przecież projekt przyłączenia budynków zrobi się do projektu przyłączy oraz gazociągu i razem z nimi złoży w powiecie. Tak też zrobiliśmy.



A teraz terminy i jak to dalej było:
1. Umowę podpisaliśmy w październiku 2005 roku z terminem realizacji 28.09.2006.

2. Na początku maja 2006 z gminy otrzymujemy informację o wydaniu decyzji lokalizacyjnej na budowę gazociągu. Decyzja ta jest potrzebna do złożenia projektów w starostwie. Gdzieś w pod koniec maja instalowane są szafki gazowe w ogrodzeniu i kładziony przewód gazowy od szafki do budynku. Z rozmów wynika, że powinniśmy być przyłączeni do gazu pod koniec czerwca.

3. 04.09.2006 składamy w powiecie wniosek o pozwolenie na budowę instalacji gazowej do budynku mieszkalnego.

4. W połowie września 2006 zaniepokojony brakiem jakichkolwiek oznak związanych z budową gazociągu (przypominam, że termin na umowie to 28.09.2006), dzwonię do MSG z zapytaniem co dalej (w końcu to oni są stroną w sprawie budowy gazociągu). A tam zero jakiejkolwiek kontroli. Po moim telefonie dochodzą do wniosku, że jest małe opóźnienie ale jakie tego nie wiedzą, bo nie mogą się skontaktować z podwykonawcą.

5. 13.10.2006r. (po 40 dniach, a przepisy podobno mówią o 30 ) ze starostwa dostajemy pozwolenie na budowę instalacji gazowej.

6. Czekamy 14 dni na uprawomocnienie decyzji.

7. Koniec października, decyzja uprawomocniona, wybieramy się do powiatu złożyć wniosek o rozpoczęciu budowy.

8. Nie zdążyliśmy, dzwonią z powiatu, że w trakcie wydawania decyzji dla sąsiadów (wniosek złożyli jakieś 2 tygodnie po nas), doszukali się błędów w całym procesie składania wniosków związanych z budową instalacji gazowych. Błąd powstał na poziomie gminy, a winę ponosi podwykonawca i nasze uprawomocnione pozwolenie jest nieważne z mocy prawa. Oczywiście nie dostajemy, zezwolenia na rozpoczęcie robót. Podobno taka sytuacje powstaje także na innej ulicy (ten sam podwykonawca). Wkurzony do granic możliwości tankuję 1000 litrów propanu do zbiornika (był prawie pusty 10%, gotowy do odłączenia), bo nie widzę szans na podłączenie w przeciągu kolejnych 2 miesięcy.

9. Początek grudnia, po awanturze w starostwie i gminie, dogadują się one między sobą o skróceniu drogi postępowania - wydawaniu decyzji w ciągu 2 dni, a nie 30 (czyli jak się chce to można szybko). Niestety czasów z uprawomocnieniami nie da się skrócić. Gazociągu jak nie było tak nie ma.

10. Połowa grudnia 2006 - pojawiają się spece od gazociągu, kładą go w 2 dni i znikają na kolejne 1,5 miesiąca

11. Między Świętami a Nowym Rokiem, decyzja się uprawomocnia, można zgłaszać informacje do starostwa o rozpoczęciu budowy, ale okres temu nie służy, zrobimy to po Nowym Roku.

12. Kolejna niespodzianka, od Nowego Roku weszły nowe certyfikaty dla kierowników, projektantów i innych speców od gazu. Do otrzymania dziennika budowy wymagane są uprawnienia kierownika budowy i projektanta, a ci oczywiście nowych nie mają. Czekamy kolejne 2 tygodnie.

13. Połowa stycznia 2007 dzwonię do MSG, z zapytaniem co z tym gazociągiem. Informuję ich, że zostało mi w zbiorniku mało gazu, że starczy mi maksymalnie do końca stycznia. Uspokajają, że wszystko jest OK, że została tylko inwentaryzacja powykonawcza i sprawdzenia szczelności gazociągu.

14. 23-24.01.2007 w środku zimy spadł śnieg, wielkie zaskoczenie, nici z inwentaryzacji.

15. 26.01.2007 zamawiam kolejną partie gazu do zbiornika, piec pali już opary (szacuję że zostało jakieś 3%, wskazówka na ciśnieniomierzu oparła się o ogranicznik przy 5%).

16. Dzisiaj rano była cysterna, zatankowała gaz do zbiornika. Dwie godziny później na ulicy pojawiają się spece od gazociągu, przyjechali sprawdzić jego szczelność. Zaraz wybuchnę.

Tak więc w chwili obecnej poślizg z gazociągiem wynosi jakieś 4 miesiące i zastanawiam się do jakiej wartości wzrośnie. W międzyczasie byłem w miejscowej gazowni z zapytaniem ile trwa przełączenie z propanu-butanu na gaz ziemny. Fizycznie wygląda to tak, że zamykam zawór na zbiorniku gazowym, wypalam resztkę gazu z przyłącza do zbiornika (10 minut), spece od gazu przełączają zasilanie (30 minut, rurki od zbiornika i od szafki gazowej są obok siebie), zgłaszam do gazowni gotowość do podłączenia. Odpowiedź brzmiała 2-3 dni do tygodnia, a roboty jest na godzinę (sprawdzenie szczelności i założenie licznika). Na zapytanie czym mam grzać przez kilka dni nie uzyskałem odpowiedzi.

Ta firma robi wszystko aby z niej zrezygnować.


Pozdrawiam
GKowal
 
Posty: 22
Dołączył(a): 20 mar 2006, o 07:58
Lokalizacja: Chotomów

Postprzez szumski » 27 sty 2007, o 18:31

GKowal napisał(a):"12. Kolejna niespodzianka, od Nowego Roku weszły nowe certyfikaty dla kierowników, projektantów i innych speców od gazu. Do otrzymania dziennika budowy wymagane są uprawnienia kierownika budowy i projektanta, a ci oczywiście nowych nie mają. Czekamy kolejne 2 tygodnie."


Ładnie Ci gołodupce naopowiadali. Prawda bardziej prozaiczna jak zwykle: jełopy składek na OIIB nie wpłaciły i nie mieli prawa wykonywania zawodu. Składkę normalny biały inżynier płaci jeszcze w listopadzię i wielki mi "certyfikat" przysyłają pocztą, ale jak wpłaci online 31 grudnia i ma potwierdzenie przelewu to też może tyrać do woli. Dobrze, że byli na tyle świadomi i bez OC nie podejmowali zabawy z gazem. Pozdr.
Ostatnio edytowano 1 sty 1970, o 01:00 przez szumski, łącznie edytowano 1 raz
szumski
Kłusownik kołtuństwa
 
Posty: 4874
Dołączył(a): 29 sie 2006, o 06:21


Powrót do Osiedla Chotomowskie



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

cron