Domowe nalewki

Czyli Nasze gotowanie :)
Przepisy prosto z Jabłonny, Chotomowa i okolic.

Postprzez MISIO » 20 sty 2007, o 16:57

Biały Niedźwiedż jes mi znany, ale nie ze spirutusem :hah: tylko z wódką czysta i z szampanem. Co się dzieje po kilku takich szklankach :P ;D :x :hah:
http://machnas.ubf.pl/ - ZAPRASZAM
http://www.machnas.fora.pl/ - forum sportowe
GRUPA BIEGOWA CHTMO LICZY 95 biegaczy - zapraszamy kolejne
http://www.facebook.com/pages/Grupa-Biegowa-Chtmo/198597396825483 Kto jeszcze nas nie polubił na facebooku?
Avatar użytkownika
MISIO
 
Posty: 3271
Dołączył(a): 24 cze 2006, o 14:00
Lokalizacja: Chotomów

Postprzez szumski » 20 sty 2007, o 17:00

Wódka to profanacja i dla mięczaków. Pozdr.
szumski
Kłusownik kołtuństwa
 
Posty: 4874
Dołączył(a): 29 sie 2006, o 06:21

Postprzez MISIO » 20 sty 2007, o 17:19

szumski napisał(a):Wódka to profanacja i dla mięczaków. Pozdr.


Zdecydowanie Pan Kazek ma rację, trzeba przerzucić się na mocne trunki ;D

Robię sobię herbatkę... :what:
http://machnas.ubf.pl/ - ZAPRASZAM
http://www.machnas.fora.pl/ - forum sportowe
GRUPA BIEGOWA CHTMO LICZY 95 biegaczy - zapraszamy kolejne
http://www.facebook.com/pages/Grupa-Biegowa-Chtmo/198597396825483 Kto jeszcze nas nie polubił na facebooku?
Avatar użytkownika
MISIO
 
Posty: 3271
Dołączył(a): 24 cze 2006, o 14:00
Lokalizacja: Chotomów

Postprzez szumski » 20 sty 2007, o 17:59

Machnaś na żądanie woda w kranie : "herbata z piaskiem" ale najpierw kilka słów wstępu. W zamierzchłych czasach kiedy Kazek był młodym dobrze zapowiadającym się inz. były tzw. "gumowe dniówki" i praca w ruchu ciągłym czyli zmianowym. Praca zmianowa na dużych budowach UW (ciekawe czy ktoś jeszcze rozszyfruje ten skrót) polegała na tym, że zmiany się zmieniały a twarze przez 24h. na dobę 7 x w tygodniu były te same. No to gdzieś o 22giej czas było na herbatę z piaskiem. Parzysz normalną herbatę, słodzisz tyle co zawsze hit polega na tym, że wrzątku nalewasz pół szklanki i do pełna dobawiasz gorzałą. Korzyści były oczywiste, przyjeżdża o 1szej w nocy pajac z lampasami na spodniach, sprawdzić realizację harmonogramu a biedaczyna kerownik ledwie się na herbatkę urwał. Pozdr.
szumski
Kłusownik kołtuństwa
 
Posty: 4874
Dołączył(a): 29 sie 2006, o 06:21

Postprzez MISIO » 20 sty 2007, o 18:12

Takie herbatki to ostatnio piłem w Zakopcu u pewniej gospodyni :D takie jak powyżej zostały opisane.

UW - na pewno nie Uniwesytet Warszawski.
http://machnas.ubf.pl/ - ZAPRASZAM
http://www.machnas.fora.pl/ - forum sportowe
GRUPA BIEGOWA CHTMO LICZY 95 biegaczy - zapraszamy kolejne
http://www.facebook.com/pages/Grupa-Biegowa-Chtmo/198597396825483 Kto jeszcze nas nie polubił na facebooku?
Avatar użytkownika
MISIO
 
Posty: 3271
Dołączył(a): 24 cze 2006, o 14:00
Lokalizacja: Chotomów

Postprzez mieszkaniec » 20 sty 2007, o 20:43

Jak czytam o herbacie, jak to mówi Kazek z "piaskiem" ( winnych regionach naszej Ojczyzny zwana również herbatą z prądem), to mi się przypomina, że ja ten napitek znam jako lekarstwo na wszelkie przeziębieniwopodobne choroby. A teraz będzie historyjka w, której ww. herbata grała pierwsze skrzypce. :jem:
Pewną moją koleżankę zaczęła brać tak zwana grypa, a dobra kobieta nie mogła z jakiś zawodowych powodów chorować tego przysłowiowego tygodnia, radziła się więc różnych znajomych, czy ktoś nie zna sposobu na szybkie wyleczenie. Tak się złożyło, że będąc, jakiś czas wcześniej ze znajomymi na nartach, jeden z kolegów zachorował, tu narty , przyroda, przygoda, a on chory. Gaździna u której mieszkaliśmy, podała naszemu koledze ww. lekarstwo, z tym , że chyba do 1/2 szklanki herbaty dolewała spiryt do pełna. Kolega następnego dnia był jak nowy. Ponieważ to cudowne ozdrowienie wymaga pewnego rytuału, przekazuję go jej. A więc
1. Jesteś drobną kobietą to spiryt zastąp czystą wódką.
2. Herbatę z piaskiem pijesz jak ostygnie do takiego momentu ,że możesz już ją pić, ale ma być jak najbardziej gorąca.
3. Pijesz ją duszkiem (starasz się wypić ją duszkiem).
4. Po wypiciu okrywasz się szczelnie i zasypiasz.
5. Ponieważ w nocy będziesz się pocić, jak nie przymierzając prysznic rozkręcony na fula, musisz przy łóżku mieć; kilka zmian piżam i najlepiej kilka prześcieradeł frote lub dużych ręczników (owijasz się tym, żeby nie moczyć kołdry), które wymieniasz sukcesywnie po kolejnym przepoceniu, uwaga ważne żeby przebieranki uskuteczniać tracąc jak najmniej ciepła pod kołdrą czy pierzyną ( a właściwie żeby wyziębianie ciała z tego powodu ograniczyć do minimum). :spie:
No i tyle przekazałem koleżance, po 2-3 dniach dzwoni do mnie obłożnie chora , wyrzekając na moje umiejętności lecznicze. Po konfrontacji okazało się, że zapomniałem jej ,zakuty łeb, powiedzieć o jeszcze jednym - przy łóżku postaw parę butelek czegoś do picia (najlepiej wody) i pij po każdym przebudzeniu (nie tracąc własnego ciepła). O tuż dobra kobieta (czyli moja koleżanka) wykonywała moje zalecenia jak długo mogła ale po kolejnym przebudzeniu (wypoceniu) język podobno miała jak kołek i ogromną suchość w ustach i tu nie wytrzymała, wyrwała z łóżka przepocona do kuchni, gdzie wypiła wszystko co miała mokrego w domu. Niestety ten wypad kosztował ją przerwaniem tak pięknie zapowiadającej się kuracji, przeziębiła przeziębienie chorowała chyba ze dwa tygodnie. A wszystko przez brak wody przy łóżku i moje zapominalstwo. Zdrowia życzę. :07:
mieszkaniec
 

Postprzez szumski » 22 sty 2007, o 21:18

szumski
Kłusownik kołtuństwa
 
Posty: 4874
Dołączył(a): 29 sie 2006, o 06:21

PRZEPIS NA SUPER WÓDKĘ

Postprzez wieslaw » 8 lut 2007, o 15:47

Przepis=0.5litra wódki czystej,40 ziaren kawy naturalnej,4 łyżki cukru,1/2 proszku waniliowego do pieczenia.Zalać to wszystko wódką dziennie marecować butelką,przez 30 dni.Potem można pić .1 kieliszek 0.50gram podnosi ciśnienie-lepsze od kawy.
wieslaw
 

Postprzez szumski » 8 lut 2007, o 15:52

Wiesiu wiedziałem, że Ty mróweczka jesteś ale żeby aż taka? 0,5 grama taż to mało widoczne dla ludzkiego oka. Pozdr.
szumski
Kłusownik kołtuństwa
 
Posty: 4874
Dołączył(a): 29 sie 2006, o 06:21

Postprzez szumski » 10 lut 2007, o 12:33

Jeszcze ciepły przepis z moich rodzinnych stron.
http://dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dl ... A/70209053

Rano dzwonił brat, że następny uraczył się na śmierć a tak od dwóch lat to już straciłem rachubę. Pozdr.
szumski
Kłusownik kołtuństwa
 
Posty: 4874
Dołączył(a): 29 sie 2006, o 06:21

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Qchnia Gminna



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron