Strona 1 z 1

Drewno kominkowe.

PostNapisane: 4 sie 2008, o 08:36
przez Piotralu
Witam
Czy ktoś mógłby polecić gdzie można "dobrze" kupić drewno kominkowe (z transportem)? Ostatnio czytałem o paleniu w kominku różnego rodzaju brykietem, czy może już ktoś to przerabiał -jakie są tego efekty i koszty?

pozdrawiam
Piotralu

Re: Drewno kominkowe.

PostNapisane: 8 sie 2008, o 07:13
przez PiVi
Piotralu napisał(a):Witam
Czy ktoś mógłby polecić gdzie można "dobrze" kupić drewno kominkowe (z transportem)? Ostatnio czytałem o paleniu w kominku różnego rodzaju brykietem, czy może już ktoś to przerabiał -jakie są tego efekty i koszty?

pozdrawiam
Piotralu


Brykiet się nadal nie opłaca ekonomicznie-
cena drewna nadal jest po prostu za niska :)

Co do "dobrego" kupowania drewna-
to sam wiesz, że trzeba mocno uważać na numery z tzw "metrem przestrzennym"
czyli ile cukru w cukrze....
Chłopaki potrafią tak zapakować, że wygląda auto na pełne,
a po przeliczeniu dodatkowe -20% w plecy
(jeden m3 ułozonego stosu = 1,27metra przestrzennego).

Cena "na Chotomowie" to teraz pewnie z 160-180 pln/mp drewna (pocięte i połupane).


Piotr 'PiVi' Engelbrecht

PostNapisane: 11 sie 2008, o 10:32
przez TymonZ
Ja brałem wiosną z pocięciem i porąbaniem 195 zł z fakturą z nadleśnictwa. Być może można znaleźć taniej. Gdyby nie faktura, którą musieli wystawić pewnie byłoby taniej. Natomiast jestem pewien, że drzewo nie jest kradzione.

PostNapisane: 28 sie 2008, o 11:35
przez Piotralu
W końcu kupiłem drewno w kawałkach (1,2 m) za 140 zł za m3 plus 100 do transportu za każde 5-6 m3. Czeka mnie teraz cięcie i połupanie tego, ale nic to.... trochę się schudnie :P

PostNapisane: 28 sie 2008, o 17:29
przez PiVi
Piotralu napisał(a):W końcu kupiłem drewno w kawałkach (1,2 m) za 140 zł za m3 plus 100 do transportu za każde 5-6 m3. Czeka mnie teraz cięcie i połupanie tego, ale nic to.... trochę się schudnie :P


Szczerze- to nie problem z chudnięciem...
Sam tylko raz zdecydowałem się na zakup "niełupanego"
- a i tak wziąłem gentelmana by to zmasakrował na małe kawałki.

Niestety podczas tego procesu powstaje masa trocin i kawałków drewna/kory
- nawet mimo rozłożenia plandek/folii itp.
Trawnik dochodził prawie 2 miesiące do siebie po tym...
Nie polecam (: - chyba, że ktoś ma specjalne miejsce gdzie może to robić.

PiVI

PostNapisane: 28 sie 2008, o 17:37
przez szumski
Trawnik dochodził prawie 2 miesiące do siebie po tym...


Napisz jeszcze ile czasu dochodzi do siebie salon po spaleniu 6 m.sześć. przez zimę;-) Jak już pisałem bogatemu nikt nie zabroni mieć kotłowni w salonie. Pozdr.

PostNapisane: 29 sie 2008, o 07:33
przez Piotralu
Co do trawnika, to mi wystarczyły dobre grabie i odkurzacz z separatorem (takie urządzenie do "wyciągania" popiołu z kominka).
A co do kotłowni w salonie, to zgadza się, kurzu jest znacznie więcej a i nawilżacz powietrza chodzi 24h/dobę, ale cóż, to właśnie ze względów ekonomicznych ta kotłownia w salonie.
Pocieszam się, że podpisałem w tamtym roku (bodajże w listopadzie) umowę z gazownią i mają mi do końca tego roku podłączyć ziemny, ale wrzesień za pasem a tu ani widu....